Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2012

Dystans całkowity:322.40 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:13:06
Średnia prędkość:23.08 km/h
Maks. tętno maksymalne:180 (91 %)
Maks. tętno średnie:149 (75 %)
Liczba aktywności:10
Średnio na aktywność:32.24 km i 1h 27m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
20.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

30.03.2012

Piątek, 30 marca 2012 | Komentarze 0

Masa Krytyczna. Najpierw wizyta w Toro. Przeczekaliśmy ulewę i gradobicie, wbiliśmy na ścieżkę i na Plac Litewski. Masa jechała przez Zana więc odbiłam wcześniej do domu. Wciąż leciutko, stanie na korbach odpada, podjazdy i siła też. Czyli turlanko ciąg dalszy. Zaczynam się robić bardzo zła..
Kategoria <30km


Dane wyjazdu:
23.50 km 0.00 km teren
01:00 h 23.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 80%)
HR avg:143 ( 72%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

29.03.2012

Czwartek, 29 marca 2012 | Komentarze 0

Ok troszkę lepiej się zrobiło to poszłam powalczyć z moją niewdzięczną trójcą: Krawcem, Smukłym i jeszcze czymś tam. Podczas toczenia się było dobrze, ale też nawet nie próbowałam szarpać. Zero obciążania, praca nóg tylko "w górę, na ciągnięcie", żadnego deptania, przyspieszania. W drodze powrotnej wiatr i grad w twarz. Człowiek wychodzi po 2 tyg na rower, a tu jeszcze taki łomot ;). Zrobiło mi się zimno i mokro wszędzie więc olałam tętno, kolana i resztę i pogrzałam do domu. Następnego dnia znowu źle.
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
26.00 km 0.00 km teren
01:10 h 22.29 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:155 ( 78%)
HR avg:129 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

24.03.2012

Sobota, 24 marca 2012 | Komentarze 0

Nie wytrzymałam i wsiadłam na rower, chociaż nie powinnam. W emeryckim tempie do Cienistej i z powrotem Janowską. Wystarczy, chociaż bardzo chciałam dłużej i mocniej.. Wysiłek niemal zerowy, więc i kolana nie bolały. Rozbolały po powrocie do domu i niestety przez kolejnych kilka dni ;/
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
33.00 km 0.00 km teren
01:30 h 22.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:145 ( 73%)
HR avg:130 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

14.03.2012

Środa, 14 marca 2012 | Komentarze 0

Bez rewelacji z momentami słabego bólu w kolanach no ale zrobione.
1h 30 min
kad 96
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

11.03.2012

Niedziela, 11 marca 2012 | Komentarze 20

Ze względu na wiatr postanowiłam zrobić porządną jazdę na trenażerze. W planach 1.5h. Wyczekałam na retransmisję Paryż-Nicea i wkładam Szo w trenażer. A tam kapeć... z tyłu. Heh to się musiało kiedyś stać. Rozcięta delikatnie w tamtym roku Schwalbe Durano dawała radę cały poprzedni sezon, to znaczy ja dawałam radę nie najeżdżać na ostre rzeczy tym rozcięciem.. A wczoraj coś tam musiało wejść i przebiło dętkę ;/. W "nagrodę" po męczarniach trenażerowych miała być pizza na osiedlu no a teraz będe musiała to przemianować na "pocieszenie". Heh.. zaczynają się wiosenne wydatki...

btw OGŁOSZENIE: może ktoś ma ochotę zamienić się na korbę slx, a najlepiej na same ramiona (ewentualnie kupić cały mechanizm)? Ze względu na moje krótkie nogi i krótkie wszystko, zmuszona jestem zamienić moją NIEMAL NÓWKĘ, PRAWIE NIEŚMIGANĄ 175mm na 170mm. Więc jakby ktoś miał slx'a 170mm i miał ochotę wydłużyć sobie ramiona, na 175 to pisać ;)

nieudane kręcenie ;)


Dane wyjazdu:
59.00 km 0.00 km teren
02:33 h 23.14 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:136 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

10.03.2012

Niedziela, 11 marca 2012 | Komentarze 0

1. W końcu z Piotrkiem P. ;). Spokojniutko, z ploteczkami. Ciepło i słonecznie, pomimo dość silnego wiatru bardzo przyjemnie. W Nowinach odkręciła mi się śrubka w spd, dogoniliśmy jakiegoś Pana, pożyczyłam ampula i raz dwa podkręciłam blok ;).
dst: 49 HRav 136
2. Do Startu: poustawiać Szo jak trza i z powrotem, pod wiatr i jeszcze coś kropić zaczęło ;)
dst 10

Dane wyjazdu:
38.90 km 0.00 km teren
01:30 h 25.93 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max:144 ( 73%)
HR avg:132 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

06.03.2012

Wtorek, 6 marca 2012 | Komentarze 3

Hmmm.. a dzisiaj pościgaliśmy się ze Szrekiem, Voecklerem, Contadorem, Sanchezem i resztą pod Alpe d'Huez. Nawet sobie pod przednie kółko troszkę większy klocek włożyłam! A na zjeździe zasuwałam na dolnym chwycie! Chłopaki się ujechali, ja zdecydowanie mniej, ale jestem zadowolona, ładnie przejechane 1h 30 min z dość wysoką jak na mnie kad. między 93-100. Na koniec zonk: BRAK ostatnich 10 km etapu!!! Odszukałam już z kanapy :)
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
23.00 km 0.00 km teren
00:58 h 23.79 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

04.03.2012

Niedziela, 4 marca 2012 | Komentarze 4

Miałam pokręcić w domu przed tv, ale pomyślałam że fajnie będzie pogadać z ludźmi na ustawce RL. Żeby się nie ujechać wzięłam Szo. Przybyły tłumy, jak to do Jurka. Żwawe przyjemne tempo. Za zalewem zawróciłam sobie do domu. Kawałek jechałam z Ifsonem, a po kilku odebranych telefonach - sama. Że też znajomi lubią ze mną gadać jak tak sapię do telefonu ;). No i trochę się denerwuję, że ludzie już tak szybko jeżdżą, a ja nie. Idę zaraz na siatkę i jak taka bida z siłą łap i nóg będzie to znak że coś się dzieje ;)

Autor zdjęcia: Jurek S.
Kategoria <30km, RL


Dane wyjazdu:
74.00 km 0.00 km teren
03:20 h 22.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 ( 91%)
HR avg:149 ( 75%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

03.03.2012

Sobota, 3 marca 2012 | Komentarze 2

Pojechaliśmy ze Żwirkiem po Marka i razem asfalcikami na południe. Niby z wiatrem, niby szybko, ale coś mi dzisiaj nie szło, tętno znowu wyższe niż chłopaków ;). W Żabiej Woli Panowie zawrócili do domu a ja pojechałam na Bychawę. Miało być 2h 30 min i w sumie tak jakoś żarło do Bychawy, a gdy nawróciłam na Bychawki... Kilka razy miałam ochotę po prostu rzucić rower w rów. Wiatr mnie psychicznie wykańczał. Fizycznie też. Zawaliłam tętno, kadencje i wszystko, beznadziejna jazda. Ostatecznie wyszło też 3h 20 min. Wróciłam ujechana na 102. Słabizna. Może to po siłowni późnym wieczorem taka niemoc, a może w ogóle jakaś bida... ;)

Dane wyjazdu:
8.00 km 0.00 km teren
00:20 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:171 ( 86%)
HR avg:128 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

02.03.2012

Piątek, 2 marca 2012 | Komentarze 2

Rozgrzewka i rozjazd po siłowni. Puls z całości, bo zapomniałam zresetować ;). Kolano trochę boli, ale na szczęście nie wtedy gdy coś ćwiczę.
Kategoria <30km, samotnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin