Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2011

Dystans całkowity:1058.71 km (w terenie 251.50 km; 23.76%)
Czas w ruchu:11:54
Średnia prędkość:25.12 km/h
Maks. tętno maksymalne:194 (100 %)
Maks. tętno średnie:182 (93 %)
Suma kalorii:1037 kcal
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:46.03 km i 2h 22m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
58.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:189 ( 97%)
HR avg:155 ( 79%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

30.09.2011 "Relaks" + MK

Piątek, 30 września 2011 | Komentarze 2

1. Po mieście. Objeździłam trochę sklepów w poszukiwaniu ochraniaczy na buciki.
2. "Piątkowy relaks" według Żwirka - za ciepło się ubrałam. Polarek od długich spodni podgryzał mi nogi ;p. Później Masa Krytyczna, wystygłam, zrobiło mi się zimno i ogólnie mało komfortowo. A tak to fajnie, że tyle znajomych ludzi spotkałam ;)

Dane wyjazdu:
43.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max:189 ( 97%)
HR avg:160 ( 82%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

29.09.2011

Czwartek, 29 września 2011 | Komentarze 7

Krótko i bardzo szybko z Haladinho. Spooko się jechało, chociaż puls ciągle wisiał bardzo wysoko i jakby w tym samym miejscu, niezależnie czy jechałam na kole czy dawałam zmianę. No może poza jednym momentem gdzie pod górę wyprzedzaliśmy ciągnik ponad 40km/h ;p. Paweł wyskoczył to musiałam i ja ;p;p. Puls drgnął łaskawie i strzelił aż do 189, a na samej górze byłam tak umęczona, że o mało nie zwróciłam obiadku :D. Pierwsza połowa trasy pod wiatr i ogólnie lekko ku górze i ciągle ok. 32-34, po nawrocie tempo praktycznie nie schodziło poniżej 40km/h. Momentami ledwo co się wyrabiałam ;p. Tak, Hajla to jednak nie-człowiek :p. Na zakończenie ploteczki na ścieżce :)

avs (gdzieś od Wojciechowskiej do zalewu): 34km/h
Kategoria 30-50km, kameralnie, RL


Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:21 h 26.81 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:149 ( 76%)
HR avg:125 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

27.09.2011 Total lajt

Wtorek, 27 września 2011 | Komentarze 7

Dzisiaj zrobiłam prezencik dla nóg. Zafundowałam im mega lajcik, płynne, dokładne kręcenie, pełen tlenix. A tak na serio wynudziłam się jak dawno. W drodze powrotnej nagle zrobiło się bardzo zimno. Czułam jak mi smarowidło w kolanach zamarza ;/. Nie ma co kozaczyć, trzeba długie spodnie brać. Oczywiście powrót po ciemku, ale 2.5 h wymęczyłam. Teraz siedzę przed kompem i trzęsę się z zimna ;/
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
63.47 km 0.00 km teren
01:52 h 34.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max:190 ( 97%)
HR avg:155 ( 79%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

25.09.2011 Niedzielne szosowanie na Bychawę

Niedziela, 25 września 2011 | Komentarze 7

Miał być rozjazd, ale skusiłam się na szosę pod kierownictwem Felka. Można powiedzieć, że było dość tendencyjnie, czyli jak to u Felka, szybko i mocno i na pewno nie rozjazdowo ;D. O dziwo bardzo dobrze mi się jechało. Pagór w Strzyżewicach, próbował mnie pokonać, ale nie tym razem hehe. Trochę się przydusiłam po swojej zmianie i to już przy tętnie 180, ale jakoś poszło. Droga powrotna z wiatrem. Fajnie się leciało. Duża ekipa. Chyba było nas 7 czy 8 osób. Rozjazd musi poczekać.. Aczkolwiek zdziwiło mnie średnie tętno 155. Chyba po Augustowie takie zapadnięte ;p.
Kategoria 50-70km, RL


Dane wyjazdu:
62.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max:190 ( 97%)
HR avg:169 ( 87%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

24.09.2011 Maraton Kresowy w Augustowie

Niedziela, 25 września 2011 | Komentarze 9

4:00 rano pobudka. 4:45 już pakowałam się do Dawida samochodu. We trójkę (jeszcze z Mikołajem) jedziemy do Augustowa. Kaaaawał drooogii, tak sobie myślę, że zwariowałam... pocieszające, że nie tylko ja ;P. W Augustowie rozbijamy się przy samym rynku, zresztą jak i wszyscy. Fajna atmosfera się robi. Wszystko git tylko nie ma się gdzie przebrać ;p. No ale.. Na rozgrzewce zaczynam namierzać babeczki :D. Sporo, ale nie wiadomo jeszcze kto mini a kto 57km ;p. Przy rejestracji miłe zaskoczenie. Oni mnie tam znają ;p ! A ja nie pamiętam numerka z Chełma.. hehh. Start honorowy 15km/h przez 4 km trochę za długi chyba. Rozgrzewka zmarnowana.. Start ostry z lasu, z dość wąskiej drogi, do tego z piaskiem. O dziwo poszło sprawnie. Po kilku km na zakręcie wjechał we mnie jakiś chłopak, chcący koniecznie TAM wyprzedzić! Wywróciłam się, a chłopaczek nawet nie zapytał czy żyję. Do tego łańcuch mi się zablokował i chwilkę straciłam. Później było już ok. Przepiękna trasa. Głównie puszcza, stare drzewa, dużo korzeni i piasku. Te korzenie podobno wykańczały ludzi, mnie w szczególności. Amorek Rokiego jest wybredny. Musiałabym chyba spaść z pół metrowej półki, żeby waćpan się ugiął trochę. Takim to sztywniakiem jechałam ;). A poza tym Roki wyjątkowo sprawnie ze mną współpracował.. Drogi w lesie słabo wyjeżdżone, momentami zasuwało się po runie, jakby tam w ogóle ścieżki nie było, ale oznakowanie super. Wielkie strzałki, a do tego powiewające na drzewach czerwono białe śmieci. Nie sposób się zgubić. Było też troszkę szutru, jeziora, kanał Augustowski, przejazd uroczym mostkiem, kawałeczek piaszczystego singielka z urwiskiem do jeziora. Wszystko bardzo łatwe, trasa płaska i dość szybka. Od dwudziestego któregoś km podłapałam towarzystwo z którym już do końca jechałam. Minęłam jednego Białorusina, który na mecie strasznie mi dziękował, że go minęłam, bo podobno dało mu to tyyyyyle siły i mocy i w ogóle... bardzo miłe ;). Od połowy trasy stwierdziłam, że raczej żadnej babeczki nie mam z przodu, a z tyłu raczej też nikt mnie nie gonił, więc trochę odpuściłam i tak pewna siebie jechałam. 2 km przed metą chłopak krzyknął mi "już tylko 2 km, brawo, jesteś druga!" ....... Boooszzz, co ja wtedy poczułam.. No cóż.. zawaliłam sprawę. Tętno na mecie 169, więc trochę zawaliłam robotę konkretnie, można było mocniej. Aczkolwiek dziewczę było sporo wyżej niż ja, więc pewnie nie dałabym rady. Mimo tego trochę niesmak.. A na mecie.. Jezioro. SUper atmosfera, słońce, muzyka, wszystko ekstra zorganizowane. Wyniki pojawiły się błyskawicznie, zaraz też była dekoracja. Makaronu dużo i bardzo smaczny. Wszyscy zadowoleni, każdy się bawi, jak na pikniku ;). Warto było ;)

57 km, 2 miejsce w kat.


Kategoria 50-70km, RL, wyścig


Dane wyjazdu:
52.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

22.09.2011 Próba próby ;)

Piątek, 23 września 2011 | Komentarze 1

Próba próby bardzo mocnej jazdy ze Żwirkiem na dyst 10 km, tak pod kątem jazdy na czas parami. Wiał dziwny wiatr, jakiś boczno-ukośny. Nie wiadomo było w którym kierunku jechać, żeby się nie narobić dodatkowo. Wybraliśmy Osmolice->Strzyżewice. Plan póki co zrealizowany do połowy ;p. Przynajmniej wiem, że jakoś tam daje radę utrzymać się na kole powyżej 40km/h ;p. Nigdy tak szybko nie jeździłam po płaskim. Mi się w ogóle wczoraj wyjątkowo dobrze jeździło. Żwirek coś tam sobie marudził ;). Nie słuchałam za bardzo ;p.
Kategoria 30-50km, kameralnie


Dane wyjazdu:
62.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max:185 ( 95%)
HR avg:162 ( 83%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

20.09.2011 Pętelka na Bychawę i Strzyżewice

Wtorek, 20 września 2011 | Komentarze 2

jazda z Qavtanem po zmianach. Do Bychawy było bardzo mocno, aż chyba za mocno, bo coś wyszło ok. 35km/h. Później trochę spokojniej. W międzyczasie delikatnie pokropiło, taka tam bryza, w sumie bardzo przyjemna. Na zakręcie w Strzyżewicach spotkaliśmy Ifsona z jakimś koleżką. Ogólnie bardzo przyjemna jazda, pomimo szarego nieba i takiej dziwnej mgły.

Od tamy do tamy. avs: 33.0 km/h

Na ścieżce, w drodze powrotnej do domu natknęłam się na Marcina0604 i Arkusa. Trochę chichotów i jakieś ploteczki, podczas których trochę zmarzłam i dalej z Marcinem w kierunku miasta :). Krótkie porteczki to dzisiaj nie był taki super pomysł. Było ok gdy się zasuwało szybciutko, a na śmieszce już tak funiasto nie było..
Kategoria 50-70km, kameralnie, RL


Dane wyjazdu:
82.00 km 0.00 km teren
02:53 h 28.44 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max:172 ( 88%)
HR avg:140 ( 72%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

19.09.2011

Poniedziałek, 19 września 2011 | Komentarze 3

Późno wyjechałam. Do tego coś mnie podkusiło, żeby w Bychawie odbić w lewo. Oczywiście (jak to u mnie już bywa) po kilkunastu km jazdy "w lewo", poczułam się jakoś niepewnie i straciłam orientację. Ostatecznie wyjechałam na drogę 835, gdzie nie było pobocza i śmigały tiry. Podsumowując: odcinek Bychawa-835 to dość parszywy asfalt, przypominający momentami "kocie łby". Na 835 dopadła mnie już szarówka, na szczęście od Piotrkowa zaczęło się pobocze. Do koła przyczepiło mi się też jakieś mtb i wiozło się tak z 10 km. Trochę się wkurzałam, bo gość zasłaniał moje czerwone, migające i jedyne światełko, ograniczając zapewne moją widoczność. Sam nic nie posiadał ;/. Z drugiej strony zaplanowałam spokojną jazdę i nie chciałam się z nim szarpać, ale w końcu nie wytrzymałam. A tak, to bardzo dobrze się jechało, po raz kolejny muszę powiedzieć, że bardzo odpowiada mi nocne powietrze..
Kategoria 70-100km, samotnie


Dane wyjazdu:
18.00 km 4.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:194 (100%)
HR avg:182 ( 93%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

18.09.2011 Ogóras w Ludwinie ;)

Niedziela, 18 września 2011 | Komentarze 12

Po niewystartowaniu w Dysie i Białymstoku - mała rekompensata w miłym towarzystwie, w postaci ogórkowego ściganka na MTB w Ludwinie. Sporo babeczek startowało ;p;p. Pełna satysfakcja ;D. Było miło, klimatycznie i w ogóle jakoś tak sielsko ;p. Piknik czy nie, ja pojechałam swoje, całkiem solidnie się umęczyłam - głównie z wiatrem. Trasa szybka, ale niestety dość płaska. Taki tam trening.. ;)

avs 30.8 km/h I mcs w kat.
.
Kategoria <30km, RL, wyścig


Dane wyjazdu:
45.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

17.09.2011 Wycieczka do Dysa

Niedziela, 18 września 2011 | Komentarze 2

Pojechałyśmy z Agą84 pokibicować chłopakom na czasówce w Dysie. Przy okazji zgubiłyśmy się, ale dość szybko powróciłyśmy na właściwą trasę ;). Tylko 2 dziewczyny startowały. Kusiło pewne pudło, ale nie. Nie tak. Fajny klimacik. Sprzęciory ładne przyjechały, było na co popatrzeć. Chłopaki od nas też fajnie pojeździli. Uwielbiam patrzeć jak jadą szosowcy ;p, Facet na szosce to jest to :D. Mile spędzony kawałek soboty.
Kategoria 30-50km, RL


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin