Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

50-70km

Dystans całkowity:6942.30 km (w terenie 857.00 km; 12.34%)
Czas w ruchu:176:08
Średnia prędkość:24.27 km/h
Maksymalna prędkość:52.18 km/h
Suma podjazdów:3639 m
Maks. tętno maksymalne:198 (100 %)
Maks. tętno średnie:189 (95 %)
Suma kalorii:8457 kcal
Liczba aktywności:120
Średnio na aktywność:58.34 km i 2h 24m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

08.02.2013

Sobota, 1 marca 2014 | Komentarze 0

Trening z Kermitem. Tętno wkręcało się momentami czyli wyszła wyżsa wytrzymałość ;)
Kategoria 50-70km, kameralnie


Dane wyjazdu:
55.00 km 0.00 km teren
02:43 h 20.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

09.02.2014

Sobota, 1 marca 2014 | Komentarze 0

1. Mtb po asfalcie do Bełżyc. Samotnie więc kontrolowałam w pełni tętno. Było bardzo ok. W końcówce trochę czułam się zmęczona, w domu nawet konkretnie zmęczona. (2:43h)

2. Siatkówka na UP (2h). Srednio mi szło. Pomimo drzemki nie odpoczęłam jak nalezy po rowerze.


Dane wyjazdu:
55.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

11.01.2014

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 1

Wyciągnęłam szoskę! Popędziłam sobie przez Motycz i Palikije do Bełżyc. Wiatr ostro zasuwał w twarz. Tuż za Lipniakiem dopadły mnie czarne myśli jaka to bidna forma, że w tym roku będzie masakra, że mam mega zaległości, żeby sobie dać z tym spokój itp. W międzyczasie liczyłam też, że spotkam ustawkę z RL, ale coś się opóźniali i ostatecznie do Bełżyc dojechałam sama. Także nawrotka na Lublin i.... aż do Lublina non stop powyżej 30km/h w średnim tleniku :D. Co za odmiana. Sezon będzie mój! Taka frajda, jak ja lubię szosę,  wow, jak szybko bardzo, gładki asfalt taki woow. No cóż. Wychodzi na to że trzeba trenować.. głowę :). A przy okazji: raptem 55 km a dwie niemiłe akcje z samochodami. Jedna kiedy w Bełżycach baba wyskoczyła w drogi podporządkowanej. Widziała mnie z daleka ale była pewna że się wyrobi. Gdybym nie hamowała to by się nie wyrobiła. A druga akcja miała miejsce z mijającymi zepsutego fiata autami, które za nic sobie miały to że jadę z naprzeciwka i nie powinny mijać, bo by się nie zmieściły. Zmieściły się, ale musiałam zjechać na pobocze. Oczywiście pozbawione wyobraźni młoty nie zdawały sobie sprawy że mój zjazd na pobocze SZOSĄ wcale nie musiał być dla nich taki komfortowy. Dla mnie tym bardziej. No ale.. dziwię się i denerwuję jakbym conajmniej 4 miesiące nie jeździła szosą :D
Kategoria 50-70km


Dane wyjazdu:
56.00 km 35.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

28.12.2013

Niedziela, 29 grudnia 2013 | Komentarze 1

Święto. W końcu pojeździłam z Piotrkiem. Mnóstwo miłego terenu i ogólnie bardzo fajnie. Nawet nie wiem kiedy zleciało prawie 3h ;)

Kategoria 50-70km


Dane wyjazdu:
0.00 km 37.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

22.12.2013

Czwartek, 26 grudnia 2013 | Komentarze 0

Dwie rundy wokół zalewu plus Stary Gaj. Chyba osiągnęłam dno formy. Jest to irytujące, ale w tym roku może nie będę tak lamentować, bo już wiem że tak ma być i że forma przyjdzie wtedy kiedy będzie potrzebna ;)

Kategoria 50-70km


Dane wyjazdu:
36.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

24.12.2013

Czwartek, 26 grudnia 2013 | Komentarze 4

Bardzo wiało. Pokręciłam się po lasach trochę, zrobiłam kilka zdjęć. W drodze powrotnej miałam konkretny wiatr w plecy i aż żal było nie nadusić mocniej. Także ten tego.. wyszło kilka wigilijnych sprintów ;)

Edycja: Na specjalne życzenie :)

Kategoria 50-70km


Dane wyjazdu:
57.00 km 41.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

17.11.2013

Sobota, 23 listopada 2013 | Komentarze 0

Z Ajfonem, Damianem i Lesiem. Mało nam było standardowych lasków więc skoczyliśmy do Wąwozów w Piotrkowie. Znaleźliśmy jeszcze bardziej stromy zjazd, a na dole... krzyż. Masakra. Jakbym była sama to bym chyba zawału dostała ;). Na koniec leniwie dotoczyliśmy się do źródełek Bystrzycy. Była jazda po rzeczce, niektórzy bokiem jechali :P. Strasznie zgłodniałam, a jeszcze z pół godziny spędziliśmy na próbach wejścia na fejsa przez budkę informacyjną nad zalewem ;)
Kategoria 50-70km, lkkg


Dane wyjazdu:
58.00 km 42.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

28.10.2013

Poniedziałek, 28 października 2013 | Komentarze 0

Zarzuciłam ustawkę na RL i kameralną grupką zrobiliśmy skróconą wersję wczorajszej trasy
Kategoria 50-70km, kameralnie


Dane wyjazdu:
59.00 km 30.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:116 ( 57%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

22.10.2013

Piątek, 25 października 2013 | Komentarze 0

Eksploracja nowych lasów.
Na pierwszy rzut poszedł las między Strzeszkowicami a Zemborzycami. Wjechałam w drogę obok lasu z nadzieją że znajdę wjazd. Jechałam i jechałam aż dojechałam do końca a wjazdu nie znalazłam! Dziwne. Do tego na całym boku lasu był dosyć głęboki rów. Fosa?! ;). Nie chciało mi się kilku km wracać tą samą drogą w kierunku Zemborzyc więc wyleciałam aż w Strzeszkowicach. Byłam wkurzona, ale nie dałam za wygraną i przy torach skręciłam w lewo zamierzając wjechać w las od przeciwnej strony. Syf, kiła i mogiła. Ostatecznie do lasu wjechałam od trzeciej strony. Piękna, szeroka droga. Lecę lecę a ona się nagle kończy. Zawracam i odbijam w boczną też szeroką i też ładną. I ta się nagle kończy. Później brnęłam w liściach po kolana, zapadałam się w jakieś doły, gałęzie. Blleee. Wyjechałam więcej niż zła..
Drugi w kolejce był pewniak czyli las w Krężnicy Jarej a raczej jego część, po której nie jeździłam jeszcze. Humor mi się od razu poprawił. Było milutko, z korzonkami, singielkami no i bez liści :D. Znalazłam nawet początek ścieżki dydaktycznej.
Kategoria 50-70km


Dane wyjazdu:
58.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:139 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

09.10.2013

Środa, 9 października 2013 | Komentarze 3

Wytrzymałość. No może niezupełnie, bo pomyślałam że dla urozmaicenia zrobię kilka krótkich tempówek i sprawdzę jak się ma ostatnia strefa. Się nie ma :P. Płuca piekły, prędkość nijaka no i ciężkooooo. Ogólnie coś przekombinowałam, bo już w Bełżycach dopadła mnie szarówka. Druga połowa na światełkach. Niby ok, poza tym że na osiedlu o mało nie zmiótł mnie dostawca pizzy. Nie miałam pierwszeństwa na skrzyżowaniu więc czekałam na przejazd, a młot wchodząc w zakręt tak go ściął, że ze 20-30 cm brakowało żeby mnie zawinął :/. Kurde no w tym roku jakiś stres mnie dopada jak mam jeździć wieczorem. Co gorsza jest on chyba niestety uzasadniony.
Kategoria 50-70km


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin