Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

wyścig

Dystans całkowity:979.00 km (w terenie 520.00 km; 53.12%)
Czas w ruchu:18:06
Średnia prędkość:21.05 km/h
Maks. tętno maksymalne:202 (102 %)
Maks. tętno średnie:189 (93 %)
Liczba aktywności:30
Średnio na aktywność:33.76 km i 1h 48m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

TEST PROGRESYWNY MOCY 01.03.2014

Sobota, 1 marca 2014 | Komentarze 1

Test progresywny mocy. Na tę okazję pospałam sobie aż 11 godzin. Wstałam, i co czuję? Betonową nóżkę :D. Nooo myślę: ciekawie..
Sam test - spoko. Podwyższyłam tlenowy próg aż o ponad 10 oczek HR w stosunku do tego co było rok temu, czyli zimowa robota została wykonana dobrze. Max mocy trochę niżej, no ale na to będzie jeszcze czas, a właściwie od jutra już chcę mieć ten czas ;). Tomek mógłby zostać pielęgniarką. Ukłucia igły w palec nic a nic nie bolały. Nawet nie wiedziałam kiedy, co i jak :)
Kategoria wyścig


Dane wyjazdu:
15.00 km 15.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:177 ( 87%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

12.10.2013 XC GP Puław

Poniedziałek, 21 października 2013 | Komentarze 2

Ostatni wyścig w tym sezonie! To już prawie celebrycka impreza. Tam po prostu trzeba bywać, pokazać nowe gacie, kask, pogadać, pochwalić się czymś. Dzisiaj znaczna część celebrytów, zgodnie z sezonowymi trendami lansowała się na przełajach. Poza tym wszyscy z niecierpliwością oczekiwali nagłego nadejścia słońca i fali ciepła, które były zapowiadane i które niestety nie nadeszły. Także hebel był. Należy też wspomnieć o tym, że trasa w lasku była pierwszorzędnie odkurzona z liści i szkieł.

Start miałam dobry. Do połowy okrążenia nawet wiozłam się z większą grupą :P. Później też było ok, ale już nie tak fajnie. Chciało mi się, ale tylko tak na 85%. Przynajmniej tak pokazywał pulsometr. Werwy dostałam pod koniec czwartego okrążenia gdy wyjeżdżając ze stadionu zobaczyłam że wjeżdża na niego Tomek :P.

Zajęłam 1 miejsce, ale podczas dekoracji zapomnieli mnie wyczytać. Nic to! Przypomniałam się :P. Pan mnie ładnie przeprosił tłumacząc się że to przez to, że dekoracje pozostałych, młodziutkich dziewczyn zrobili wcześniej. Nic to! Porwałam puchar i poleciałam głęboko zakopać żeby nie zabrali.

Ale ale.. załapałam się też na pudło w generalce! Na drugie miejsce!!! Pan mnie wyczytuje i chce wręczyć puchar. Szuka coś i szuka i coś mu nie pasuje. Konsternacja. W końcu Pan oznajmia przez mikrofon:
- "Pani Patrycja to jednak ma III miejsce!"
Coś mi Brani jeszcze przed wyścigiem mówił że jestem druga w generalce więc nieśmiało mówię:
- "No raczej nie..."
Pan jest w kropce.
W końcu ujawnia straszną prawdę:
- "..Bo Pani puchar.., ten za II miejsce w generalce, to przez pomyłkę wzięła taka mała dziewczynka... Weźmie Pani ten za III miejsce czy może jakoś doślemy?"
- "Pooooczekam, doślijcie"- Oznajmiłam wspaniałomyślnie :)

Oczywiście pucharek raz dwa się znalazł, wszystko się dobrze skończyło, a mimo wszystko historyjka zabawna, jak ulał pasująca do czempionatu :D. Ubawiłam się :)
Kategoria wyścig


Dane wyjazdu:
25.00 km 25.00 km teren
01:10 h 21.43 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 93%)
HR avg:182 ( 90%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

14.09.2013 Finał Cyklokarpaty Jasło

Wtorek, 17 września 2013 | Komentarze 0

Zapowiadał się elegancki dzień. Przyjechaliśmy z Czarkiem do Jasła w miarę wcześnie. Zrobiłam przyzwoita rozgrzewkę, polatałam po torze dla bmxów no i grzecznie stanęłam w pierwszym sektorze.

Początek to start honorowy, gdzie zwykle jest nerwowe przyspieszanie i hamowanie i ogólnie stresowo. Ale nie tym razem. Było w miarę ok, nawet przejechałam to w tlenie korzystając z tunelu aero peletonu ;).
W centrum dogoniła mnie Kaja i Klaudia (z młodszej kategorii), z którymi rywalizuję o generalkę open. Chwilkę pogadałyśmy i zaczął się długi i stromy podjazd. Klaudia została trochę z tyłu, ale kątem oka widziałam, że Kaja jedzie na kole. Chwilę później dała mi zmianę. Na wypłaszczeniu postanowiłam podciągnąć tempo, żeby dojść do kolejnej grupki i koleżanka została trochę w tyle. Później już jej nie widziałam.
W Jaśle nawet fragmenty asfaltu miały swój urok ;). Pięły się albo mocno w górę, albo kręto spadały w dół. Super! Dalej był teren. Też albo góra albo dół. Mało błotka, opony genialnie trzymały.
O! znalazłam sobie motywatora na trasę. Założyłam że tętno nie może spaść poniżej 180. No i tak jechałam. Wiadomo - spadło (na zjazdach), ale reszta była ok i ogólnie czułam moc, a adrenalina z racji że jadę pierwsza, też robiła swoje ;)
W drugiej połowie trasy był przepiękny zjazd trasą do DH. Przypominało to trochę sekcję xc. W tym miejscu jechałam na przodzie grupki, więc zjeżdżałam bezstresowo (chociaż jakbym znała trasę to nie wiem czy bym tak odważnie jechała ;). Słyszałam że kilka osób za mną schodziło.
Dojazd do mety to kilka kilometrów wałami p.powodziowymi. niby płasko, ale bardzo wiało w twarz. Robiliśmy z jakimiś 2 zawodnikami krótkie zmiany, ale pod koniec już nie dawałam rady dać sensownego koła. Podsumowując: świetna trasa, elegancka pogoda, klimat, mnóstwo osób się już zna itp itd.. czyli super impreza! Patrząc na rating, był to mój najlepszy start w CK w sezonie.

I miejsce w kat, I open kobiet

Cyklokarpaty zakończone na 1 miejscu open kobiet, z kompletem 1200 punktów!
To moja pierwsza w życiu generalka :).
Kategoria wyścig


Dane wyjazdu:
10.00 km 10.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:186 ( 92%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

15.09.2013 Finał Puchar Tarnowa

Wtorek, 17 września 2013 | Komentarze 0

Nocleg mieliśmy na samej Marcince, dosłownie 3 metry od biura zawodów, więc liczyłam na porządne spanie.. Przyjeżdżam na miejsce....a tam WESELE!!! Goście weselni zapraszają mnie na imprezę, a ja stoję wmurowana, patrząc na to wszystko z przerażeniem ;).

No nic. Żeby się uspokoić wpakowałam korki w uszy i tak umyłam sobie rower. Hotelową szczoteczką do zębów ;).

Coś tam pospałam. Rano budzę się i co ja paczę! Leje!!! Dojechali chłopaki z Lublina i razem z Filipem ruszyliśmy zrobić zapoznawcze kółeczko. Widok błotka mnie nie zdziwił. Wiedziałam również że moje opony są na suche warunki, ale żeby latały na boki aż tak??? Zaliczyłam kilka kontrolnych gleb i taka upaprana z półkilowym błotem na rowerze stanęłam na starcie :D.

Oooo miałam rewelacyjny start! Nawet przez moment byłam na prowadzeniu. No dosłownie chwilkę. Drobiazg ale cieszy :P. Po wjeździe w teren przestałam się cieszyć, cud nie nastąpił - niebo nie zesłało przyczepności na me koła... Na dwóch rundach miałam 2 podbiegi i 4 gleby. W tym jedna jakaś poważniejsza, bo przy locie zablokowała mi się noga między kierą a ramą i przez chwilkę nie mogłam wstać. Jakoś to ukończyłam, chociaż szału nie było :D.

Koniec końców: 2 miejsce w kat. i 2 miejsce w generalce.

Ołpenem to się nie ma co chwalić. Młodsza kategoria to inna liga :D
Kategoria wyścig


Dane wyjazdu:
15.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:184 ( 91%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

25.08.2013 BikeFest AZS MTB Cup

Niedziela, 25 sierpnia 2013 | Komentarze 2

Jezu jaki podjar od rana. Prawie nie mogę wcisnąć w siebie śniadania :D.
Na starcie dołącza też Natalia. Trochę raźniej mi się robi. Sam początek minimalnie z tyłu zostaję, ale na pierwszych agrafkach szybko przesuwam się na 2 pozycję. Jest dosyć szybko i zamierzam nieco zwolnić, bo w tym tempie nie dam rady zasuwać 6 okrążeń. Jednak w połowie okrążenia, liderka popełnia drobny błąd, wyprzedzam ją i postanawiam zaryzykować solidny odjazd. Zasuwam ile dała fabryka 2 kolejne długie podjazdy zyskując sporą przewagę. W konsekwencji już na drugim okrążeniu zaliczam kryzys. Przez chwilę mam 100% pewnośc że nie dam rady zrobić 6 okrążeń. Nawet udaje mi się to zakomunikować Miśkowi ;). Na szczęście jakoś się ogarniam i resztę okrążeń jadę swoje pilnując, żeby wypracowana przewaga nie malała. Na ostatnim okrążeniu chcę pojechac już na 100%, ale łapią mnie skurcze uda. Wpadam w lekką panikę, bo oznacza to, że za chwile będę musiała zejść z roweru. Na bardziej płaskich odcinkach rozmasowuję udo i ostatecznie jakoś dojeżdżam do mety wciąż z bezpieczną przewagą.
I miejsce w open kobiet.
Jestem bardzo zadowolona. Był to wyścig, który dał mi mega dużą satysfakcję. Nie wiem czy nie największą w tym roku (oczywiście sportową hehe). Głównie z racji dobrej rywalizacji, trudnej trasy, wyniku, kibiców, atmosfery, tego że w Lublinie.. Pozwalam sobie na pizzę 45 cm i browarki... yeaahhh
Kategoria <30km, lkkg, wyścig


Dane wyjazdu:
10.00 km 10.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:187 ( 92%)
HR avg:180 ( 89%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

18.08.2013 Puchar Tarnowa III

Niedziela, 18 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Ekspresowy wyścig. Prezes tak powoli jechał, że jak dotarliśmy na miejsce miałam 40 minut na rejestrację, przebranie, składanie sprzętu i objazd trasy. Skutkiem czego na start wpadłam kończąc kółko objazdowe i wystartowałam z tętnem początkowym 150 :D. Trasa trudniejsza niż ostatnio. Więcej podjazdów. No i naprawdę konkretne ściganie. Dziewczyny mocne. Mistrzynie tegoroczne, zeszłoroczne i jeszcze inne. Solidna lekcja pokory, bo zwiały mi już po połowie pierwszego okrążenia. Mimo wszystko lubię ten wyścig. Naprawdę warto przyjechać. II miejsce w kat.
Kategoria wyścig, lkkg


Dane wyjazdu:
12.50 km 12.50 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:185 ( 91%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

10.08.2013 GP Puław

Sobota, 10 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Trasa technicznie prosta. Jeden dlugi podbieg, który dobrze się podbiegało. Plan na dzisiaj był taki żeby nie dać się zdublować i udało się go zrealizować, ale na końcówce zaliczyłam konkretny finiszowy sprint, bo na karku siedzieli mi już Kamil G i Tomek S. Także było super i wszystko to co być powinno. I miejsce.
Kategoria <30km, wyścig


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

04.08.2013 Maraton w Szczebrzeszynie

Niedziela, 4 sierpnia 2013 | Komentarze 2

Pierwszy wyścig po dłuższej przerwie. Pojechałam z padająca piastą, ale zauważyłam że jak jadę szybko i dynamicznie to działa :). Profil trasy był taki jaki lubię, ale ogólnie to ogór klasy C a może i D.. Ludzie się pogubili, część podobno skracała.. Jakieś małe dziewczynki nagle znalazły się przede mną.. :D. Tak czy siak na metę dojechałam pierwsza w OPEN z facetami! haha co za piękne uczucie jechać za pilotem :D. Nigdy tak nie miałam i raczej już tego nie doświadczę :P.
Kategoria wyścig, <30km


Dane wyjazdu:
20.00 km 20.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

06.07.2013 Cyklokarpaty Pruchnik

Sobota, 6 lipca 2013 | Komentarze 0

Od 2 tygodni praktycznie nie miałam czasu żeby wsiąść na rower, ale ostatni wyścig do generalki CK trzeba było pojechać. Do tego rozbolał mnie brzuch. Poleciałam na ibupromach, nospach i innych cudach i ... to był dobry wyścig ;). 1 msce open kobiet.
Kategoria wyścig, <30km


Dane wyjazdu:
27.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

23.06.2013 Cyklokarpaty, Polańczyk

Niedziela, 23 czerwca 2013 | Komentarze 0

Jazda w mega błocie. Mnóstwo prowadzenia roweru i wyszarpywania go z błotnych kolein. 1 miejsce w kat i 25 miejsce open
Kategoria <30km, wyścig


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin