Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2012

Dystans całkowity:1124.00 km (w terenie 153.00 km; 13.61%)
Czas w ruchu:34:48
Średnia prędkość:25.03 km/h
Maks. tętno maksymalne:198 (100 %)
Maks. tętno średnie:177 (89 %)
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:59.16 km i 2h 29m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
51.00 km 38.00 km teren
02:25 h 21.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

16.06.2012

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 | Komentarze 0

Męczący dzień. Latanie z tarczówką po serwisach. Irytuje mnie to ocieranie. Rozkręciłam, wyczyściłam, tysiąc razy poustawiałam i wciąż ociera, a ja wpadam w panikę że będzie mnie hamowało na maratonach :D. Jakieś zakupy jeszcze i nad zalew. Przejechałam się trasą fit i z powrotem nad zalew zarejsetrowac się i pobrać graty na maraton.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
42.00 km 0.00 km teren
01:29 h 28.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 94%)
HR avg:153 ( 77%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

13.06.2012

Środa, 13 czerwca 2012 | Komentarze 13

Lukę między-deszczową znalazłam dopiero o 19:00. Byłam akurat po drzemce, także jakoś dziwnie zamuloną nogę na początku miałam ;). Pokręciłam po ścieżce rowerowej wzdłuż zalewu. Nie było rowerzystów, rolkarzy, dzieci ani piesków. Później dało radę obskoczyć jeszcze jakieś wioski koło Prawiednik. Powrót już przy szarówce. Coś mnie w udzie zaczęło ciągnąć.
Itw: 8 x(5+5)
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
58.00 km 0.00 km teren
02:04 h 28.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

12.06.2012

Wtorek, 12 czerwca 2012 | Komentarze 5

Znowu mało spałam, ale w sumie do spokojnej jazdy się nadawałam ;). Poleciałam nieszczęsną Janowską i Krężnicą, przez Strzeszkowice, Babin, Zosin, obok Bełżyc, Palikije Motycz i do Lublina. Przetestowałam nowy sposób odpowiadania kierowcom na ich klaksony gdy nie mogą mnie minąć. Na dwa przypadki posłałam panom 2 buziaki i w dwóch przypadkach odnotowałam wyszczerzone z radości gęby :D. A Paniom będę machać :D. I im spadnie ciśnienie i ja mam fun ;p
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
37.00 km 0.00 km teren
01:21 h 27.41 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:173 ( 87%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

10.06.2012

Wtorek, 12 czerwca 2012 | Komentarze 0

Miało być szybko do Bychawy i z powrotem. Po co ja to chciałam zrobić to nie mam pojęcia. W każdym razie po 15 km poczułam ogromne zmęczenie nóg, takie aż z bólem, zawróciłam i baaardzo spokojnie wróciłam do domu. Dzień przerwy się należy :).
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
104.00 km 0.00 km teren
04:39 h 22.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:179 ( 90%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

08.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 1

Do Czerwonego Klasztoru na Słowacji, później w Pieniński Park Narodowy na serpentyny i ucieczka przed burzą jakoś na skos do Bukowiny Tatrzańskiej. Ostatni podjazd już nie był nawet taki straszny. Coś mnie mięsień łydki ciągnął. Podobno Marioxowi pomachałam na trasie :D. Trzeba było mnie zatrzymać Panowie... ;)
Kategoria >100km, samotnie


Dane wyjazdu:
35.00 km 0.00 km teren
01:30 h 23.33 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:177 ( 89%)
HR avg:134 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

09.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 3

Bukowina-Gliczarów-Leśnica--Szaflary-Biały DUnajec-Poronin-Bukowina. Znalazłam fajne 14% podjazdy, nawet dość długie.Wylądowałam też planowo w Gliczarowie. Zatrzymałam się tuż przed pierwszym etapem podjazdu i zaczęłam wjeżdżać i niestety dzisiaj w połowie drugiej części nie dałam rady i zeszłam a raczej spadłam z roweru, bo jak się okazało zejść też nie jest zbyt łatwo ;p. Weszłam sobie na górę i całość zjechałam na pełnym pędzie do Szaflar, Poronina i Bukowiny.Później się dowiedziałam, że byłam blisko podjazdu 20%, także chociaż tego mogłam spróbować.. No ale, co się odwlecze... ;)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:54 h 21.72 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:142 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

07.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 3

Bukowina-Ząb-Nowe Bystre-Ratułów-Czerwienne-Sierockie- Leszczyny-B.Dunajec-Gliczarów-Białka T.-Bukowina T. Większość trasy samotnie, w Sierockiem nawet wyprzedziłam chłopaków, którzy sobie szli z procesją z okazji Bożego Ciała. Od Białego Dunajca razem, a raczej w zasięgu wzroku. Trasa przepiękna i dająca nieźle po mięśniach. Koniecznie do powtórzenia!
Kategoria samotnie, kameralnie


Dane wyjazdu:
120.00 km 0.00 km teren
04:14 h 28.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg:153 ( 77%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

06.06.2012

Sobota, 9 czerwca 2012 | Komentarze 4

Bukowina Tatrzańska-Ząb-Gubałówka-Chochołów-Trestna-Szaflary-Poronin-Bukowina Tatrzańska.
Pierwszy raz w życiu zjeżdżałam szosą po takim zjeździe jak z Bukowiny więc aż coś tam piszczałam z radochy ;). Podjazd pod Ząb mocny, kręty i długi, pod Gubałówkę dodatkowo wąski i jeszcze dziury w asfalcie i tym razem to sobie dla odmiany posapałam. Jedna Pani powiedziała do dziecka "widzisz Pani wjeżdża i nie marudzi a ty marudzisz". Hehe żeby ona wiedziała co ja tam mruczałam pod nosem mijając te dziury :D. Dalej znowu pyszny zjazd i ostra zaginka po zmianach żeby dogonić uciekinierów. Później już spokojniej z trochę mniejszymi zjazdami i podjazdami, a na koniec długi i dość męczący podjazd pod Bukowinę.
Kategoria >100km, kameralnie


Dane wyjazdu:
39.00 km 27.00 km teren
02:00 h 19.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:186 ( 93%)
HR avg:141 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

02.06.2012

Sobota, 2 czerwca 2012 | Komentarze 14

Przejażdżka terenowa z Ifsonem, Dzejkobem i nowym kolegą Karolem. Miało być szybko, ale ostatecznie wyszło bardzo, bardzo relaksowo, co nie znaczy że nie przyjemnie ;). Sporo czekania, spacerowania itp. Więc po kolei: zabawa w SG, lasek w Krężnicy, korzonki w Dąbrowie. Miałam tutaj swój interes bowiem sprawdzałam nową oponkę Maxiss Oriflamme 2.0. Zwijana, leciutka, dedykowana pod twarde nawierzchnie, no i właśnie takiej oponki potrzebowałam. Na początku jakoś sceptycznie patrzyłam na nie za duży bieżnik, ale że podobno niepozorna miała się świetnie w lekkim, suchym terenie i na asfalcie sprawować i że miałam się w niej zakochać i w ogóle.... :D. A w praktyce: bardzo bardzo przyjemne wrażenia... Opona na asfalcie niemal bezszelestna, bardzo szybka, chyba dzięki lekko stożkowatemu kształtowi. Zastanawiałam się jak ten stożek da rade na zakrętach w terenie. I tutaj z kolei rządek bocznych klocuszków zrobił dobrą robotę. Opona dobrze trzymała, nawet podjechałam bez problemu twardy podjazd koło budy przy torach. Sprawdziłam ją na kopnym piasku w Krężnicy i też spoko. Obawiam się że gorzej na mokrym mogłoby jej pójść, no ale ona jest na suche i twarde i tak ma zostać! :D
Łot takie cuś oponka
I muszę teraz dozbierać na drugą i będzie to druciak continental race king 2.0...
Kategoria 30-50km


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin