Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
25.00 km 25.00 km teren
01:10 h 21.43 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 93%)
HR avg:182 ( 90%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

14.09.2013 Finał Cyklokarpaty Jasło

Wtorek, 17 września 2013 | Komentarze 0

Zapowiadał się elegancki dzień. Przyjechaliśmy z Czarkiem do Jasła w miarę wcześnie. Zrobiłam przyzwoita rozgrzewkę, polatałam po torze dla bmxów no i grzecznie stanęłam w pierwszym sektorze.

Początek to start honorowy, gdzie zwykle jest nerwowe przyspieszanie i hamowanie i ogólnie stresowo. Ale nie tym razem. Było w miarę ok, nawet przejechałam to w tlenie korzystając z tunelu aero peletonu ;).
W centrum dogoniła mnie Kaja i Klaudia (z młodszej kategorii), z którymi rywalizuję o generalkę open. Chwilkę pogadałyśmy i zaczął się długi i stromy podjazd. Klaudia została trochę z tyłu, ale kątem oka widziałam, że Kaja jedzie na kole. Chwilę później dała mi zmianę. Na wypłaszczeniu postanowiłam podciągnąć tempo, żeby dojść do kolejnej grupki i koleżanka została trochę w tyle. Później już jej nie widziałam.
W Jaśle nawet fragmenty asfaltu miały swój urok ;). Pięły się albo mocno w górę, albo kręto spadały w dół. Super! Dalej był teren. Też albo góra albo dół. Mało błotka, opony genialnie trzymały.
O! znalazłam sobie motywatora na trasę. Założyłam że tętno nie może spaść poniżej 180. No i tak jechałam. Wiadomo - spadło (na zjazdach), ale reszta była ok i ogólnie czułam moc, a adrenalina z racji że jadę pierwsza, też robiła swoje ;)
W drugiej połowie trasy był przepiękny zjazd trasą do DH. Przypominało to trochę sekcję xc. W tym miejscu jechałam na przodzie grupki, więc zjeżdżałam bezstresowo (chociaż jakbym znała trasę to nie wiem czy bym tak odważnie jechała ;). Słyszałam że kilka osób za mną schodziło.
Dojazd do mety to kilka kilometrów wałami p.powodziowymi. niby płasko, ale bardzo wiało w twarz. Robiliśmy z jakimiś 2 zawodnikami krótkie zmiany, ale pod koniec już nie dawałam rady dać sensownego koła. Podsumowując: świetna trasa, elegancka pogoda, klimat, mnóstwo osób się już zna itp itd.. czyli super impreza! Patrząc na rating, był to mój najlepszy start w CK w sezonie.

I miejsce w kat, I open kobiet

Cyklokarpaty zakończone na 1 miejscu open kobiet, z kompletem 1200 punktów!
To moja pierwsza w życiu generalka :).
Kategoria wyścig



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin