Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec21 - 1
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń12 - 3
- 2013, Grudzień26 - 15
- 2013, Listopad15 - 24
- 2013, Październik19 - 23
- 2013, Wrzesień17 - 22
- 2013, Sierpień27 - 7
- 2013, Lipiec11 - 0
- 2013, Czerwiec20 - 13
- 2013, Maj22 - 9
- 2013, Kwiecień23 - 0
- 2013, Marzec28 - 2
- 2013, Luty14 - 6
- 2013, Styczeń14 - 25
- 2012, Grudzień12 - 36
- 2012, Listopad9 - 13
- 2012, Październik2 - 14
- 2012, Wrzesień19 - 38
- 2012, Sierpień16 - 57
- 2012, Lipiec17 - 60
- 2012, Czerwiec19 - 75
- 2012, Maj12 - 77
- 2012, Kwiecień15 - 93
- 2012, Marzec11 - 31
- 2012, Luty15 - 34
- 2012, Styczeń15 - 68
- 2011, Grudzień14 - 66
- 2011, Listopad11 - 94
- 2011, Październik10 - 75
- 2011, Wrzesień23 - 104
- 2011, Sierpień23 - 84
- 2011, Lipiec18 - 44
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
35.00 km
23.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju
22.09.2013
Niedziela, 22 września 2013 | Komentarze 6
Podjechałam nad zalew pokibicować Czarkowi i innym w biegu na 10 km :). Na Janowskiej spotkałam Olę i tak sobie jeździłyśmy wzdłuż peletonu, poganiając ludzi ;). Ogólnie to zmarzłam na tej części treningu. Pstryknęłam jeszcze zdjęcia na finiszu i poleciałam pobrykać na korzeniach w Dąbrowie. Po krótkim czasie podskakiwania, mą uwagę przykuło nabrzeże... Powolutku je objechałam i znalazłam eleganckie miejsca do zjechania. Część zaliczyłam, a innych jednak wolałam sama nie testować ;). Jak na zawołanie pojawił się Lesio, Ifson i Grzegorz z Mejdeja :D. Pokręciliśmy się tu i tam wyszukując kolejne miejsca do zabawy. Znalazł się też elegancki, naturalny drop z lądowaniem na zjeździe. Chyba największy, jaki do tej pory skoczyłam :) Kategoria 30-50km
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
