Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
101.00 km 0.00 km teren
03:28 h 29.13 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:176 ( 90%)
HR avg:152 ( 78%)
Podjazdy:175 m
Kalorie: 1803 kcal
Rower:Bulls

07.08.2011 Lbn-Strzyżewice-Zakrzówek-St.Wieś-Bychawa-Lbn

Niedziela, 7 sierpnia 2011 | Komentarze 10

Pomyślałam sobie, że żwawo, ale bez świrowania (ze szczególnym uwzględnieniem pulsu) zrobię setkę. Miałam jechać z Ifsonem, który jednak na Osmolickiej się odłączył... Było upalnie i był silny wiatr w twarz przez 40 km. Mało mnie to nawet wkurzało, przynajmniej nic mi nie spływało po twarzy, bo od razu wiaterek suszył. Po nawrocie na Lublin wiało już tylko w plecy, można było fajnie pojeździć. Wiaterek dosłownie wpychał mnie na pagórki ;). W Bychawie krótki postój na tankowanie. Powrót ścieżką wypełnioną golasami z piwkiem w łapkach. Jak mi się chciało pić coś zimnego...

Czas jazdy przybliżony, Vavg między 28-30km/h (brak licznika)

Kategoria >100km, samotnie



Komentarze
Ifson
| 06:49 wtorek, 9 sierpnia 2011 | linkuj Dzięki, Szerokości :D
gello1
| 08:16 poniedziałek, 8 sierpnia 2011 | linkuj no się okaże czy naprawa skuteczna. Bezawaryjności życzę:0
Ifson
| 08:11 poniedziałek, 8 sierpnia 2011 | linkuj :> naprawiłem. Młoteczek poszedł w ruch.
Pat | 21:28 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj A to byłeś niespokojny z tego powodu? ;D Więc dobrze, że odpisałam, bo byś nie zasnął ;]
gello1
| 21:13 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj ah ten IWo naprawiłby w końcu ten swój wehikuł;).
Więcej pytań już nie mam, wszystko jasne. Można spokojnie iść spać.
pat | 20:54 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj :) z chęcią. Dostosuję się jakoś, tylko na tygodniu to raczej tak po 17:00, żebym po pracy odsapnęła chwilkę. W weekend mogę się dostosować. A swojej mniejszej dziewczynie to już niedługo rower będziesz kupował ;D.
pat | 20:50 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj Nie... Sprzęt mu coś szwankował.
piernik
| 20:49 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj Widzę że ciągle jeździsz w tych samych kierunkach co ja, może kiedyś pociśniemy na 2 byczki?? Tylko u mnie z czasem ciężko bo uzależniony jestem od mojej 4miesięcznej dziewczyny.
gello1
| 17:25 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj "Miałam jechać z Ifsonem, który jednak na Osmolickiej się odłączył..."
pewno go zostawiłaś i chłopak się poddał hehehehheehehehehee:]:]
gello1
| 16:25 niedziela, 7 sierpnia 2011 | linkuj no to pocisnęłaś ładnie:]
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin