Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max:191 ( 98%)
HR avg:159 ( 81%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1262 kcal
Rower:Bulls

21.08.2011 Lbn-Nałęczów-Wąwolnica-Lbn

Niedziela, 21 sierpnia 2011 | Komentarze 1

A taki o (jak poniżej) wyjazd o 5 rano z KermitOZ'em. Na miejsce przyjechałam trochę jak zombie, bo spałam tylko 2h (19-21). W nocy wrócił mój kot (po 2 tygodniach!!) i nie mogłam już do rana zasnąć (ze szczęścia ;D). Próbowałam się rozgrzać na dojeździe do miejsca ustawki, ale coś mi nie szło. Nogi jak z waty, kawa podchodziła mi do gardła. Niby super powietrze, temperaturka, lekki wiaterek, ale strasznie opornie się rozkręcałam. Chciało się jechać szybciej a się nie mogło.. Zupełnie organizm inaczej funkcjonuje o tej porze, już kiedyś to sprawdzałam zresztą. Także, żeby nie było, wcale rekreacji nie czułam, pomęczyłam się dzisiaj trochę. Ooo, a ciągnąc się na podjazdach za Grześkiem, już pod koniec, odkryłam jak faaaajnie można na stojąco pociągnąć pedałki do góry i jak fajnie się tak wjeżdża! :D Tak, wiem, jestem młotek z tym odkryciem... ale lepiej późno niż wcale ;p. Jakoś do tej pory: 1)mało wstawałam 2)jak wstałam to raczej pchałam w dół, i chyba dzięki temu/przez to, szybciej zakwaszałam uda ;D. Ot i tak nawet o 5 rano można dokonać czegoś pożytecznego ;).

Kategoria 70-100km, kameralnie, RL



Komentarze
Ryszard. | 07:37 niedziela, 21 sierpnia 2011 | linkuj Miał, przyszedłem do domu. Bo zimno było. Wiesz jak przez tyle dni wiało? Normalnie szok.
Uciekłem bo straszyłaś mnie :). Ale będę znów grzeczny.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin