Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
13.00 km 13.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

31.08.2011 Tleń

Środa, 31 sierpnia 2011 | Komentarze 4

Po całym dniu w pociągu nie wytrzymałam. Dostałam konferencyjnego ścigacza o wdzięcznej nazwie SIGMA (bez hamulców, amorka, z wielkim siodłem, spadającym łańcuchem i popsutymi przerzutkami) i pojechałam sobie w las. Długo nie dało się tym jeździć, a szkoda, bo miejsca kapitalne. Najgorzej było na początku jak noga chciała ciągnąć pedał do góry :D. O mało kilka razy nie fiknęłam. I jeszcze zaliczyłam centralnie na twarz wielką pajęczynę z pająkiem. Aż chyba krzyknęłam z przerażenia. Dobrze że to takie bezludne lasy.. ;p. GPS za późno zaskoczył
Kategoria <30km



Komentarze
Magic
| 18:41 czwartek, 1 września 2011 | linkuj Pająki mogą być wszędzie, nawet na Lubelszczyźnie ;-) No i nikogo jeszcze w Polsce nie zjadły :-)
pat | 07:40 czwartek, 1 września 2011 | linkuj Tylko te pająki... :D
Magic
| 19:45 środa, 31 sierpnia 2011 | linkuj Tak to już jest, że wszędzie trzeba ze swoim rowerem jeździc :( Ale miejsce rzeczywiście genialne na wyjazdy rowerowe (i nie tylko) - gdzie się nie pojedzie, to ciekawie :)
gello1
| 18:59 środa, 31 sierpnia 2011 | linkuj Ale liczą się chęci:P
PZdr
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin