Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
64.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max:182 ( 93%)
HR avg:165 ( 85%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

09.09.2011 Lbn-Bychawa-Lbn

Piątek, 9 września 2011 | Komentarze 5

Jak przyjemnie było znowu popłynąc asfalcikiem... Ten komfort.. ;). Wszystko byłoby ok gdyby nie silny wiatr. Niby nie miałam centralnie w twarz, ale do Bychawy i z powrotem nieźle dawało w bok. Tak mocno, że jak w drodze z Bychawy mijały mnie 2 tiry i przez moment zasłoniły mi boczny wiatr, to aż się solidnie zachwiałam - taka była różnica. Starałam się naprawdę mocniej pojechać (i pojechałam), ale jakoś się to nie przełożyło na wynik :D. Na ścieżce o mało nie rozjechałam dwóch lasek. Jechały z naprzeciwka, widziałam je z daleka. Toczyły się moją "ulubioną" formacją ścieżkową, czyli parami, trzymając się za ręce, a raczej coś sobie podająć. Zjechałam więc na prawo, aż na trasę dla pieszych, a one tuż przede mną zaczęły się trzęść, wykonały jakieś dziwne ruchy, popiszczały i w ostatnim momencie też zjechały na część dla pieszych! Jak kaczki jakieś, zupełny brak logiki.. Jechałam powoli, więc zdążyłam wyminąć je lewą stroną przy okazji coś tam rzuciłam.. Później dojechałam znowu do jakiegoś starszego pana, tym razem na mtb. Nieźle cisnął, więc i ja postanowiłam się jeszcze troszkę zmobilizować i tak dojechaliśmy razem do LKJ. Podziękowaliśmy sobie za jazdę i tym miłym akcentem skończyłam dzisiejsze szosowanie ;)

LKJ-Bychawa-Tama avs: 31.0 km/h

Kategoria 50-70km, samotnie



Komentarze
pat | 22:37 piątek, 9 września 2011 | linkuj W rowerku się zakochałam ;). Aż czasami "na siłę" biorę mtb i jeżdżę nim kilka dni żeby się nie odzwyczaić zupełnie.
Nie wiem co dziewczyny odpowiedziały, nie czekałam na wymianę zwrotów grzecznościowych ;p
gello1
| 22:22 piątek, 9 września 2011 | linkuj mnie ciekawi natomiast co dziewczyny odpowiedziały na twoje ''pozdrowienie'' ich?:)
Magic | 22:17 piątek, 9 września 2011 | linkuj Na proszkach? Brzmi groźnie... Jak się spisuje rower? Jak tylko dorobię się miejsca, to też zamierzam "zainwestować" w jakiś szosowy, żeby od czasu do czasu pokonać dłuższe dystanse no i powoli zaczynam się rozglądać.
pat | 21:54 piątek, 9 września 2011 | linkuj A no rzuciłam jakieś "pozdro" czy coś w tym stylu ;). Jechałam na szosce, więc to nie jest jednak aż taki specjalny wynik. Momentami dostawałam taki gaszący powiew wiatru. I w ogóle otumaniona trochę jechałam, bo na proszkach przeciwbólowych. Sam wynik jazdy słaby, ale przy tych niesprzyjających warunkach byłam całkiem zadowolona ;)
Magic
| 20:43 piątek, 9 września 2011 | linkuj Brak logiki też może być logiką (ale nie musi) ;-) Zaintrygowało mnie, co mogłaś "tam rzucić', he, he :-) A bardziej poważnie: na którym rowerze tym razem jechałaś? 31km/h to bardzo poważny wynik...
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin