Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
30.00 km 22.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

10.09.2011 Stary Gaj-Dąbrowa

Sobota, 10 września 2011 | Komentarze 10

Słabo było. Chciałam przyspieszyć kilka razy i nie mogłam ;/. Nogi takie beznadziejne były, osiągałam tętno 175 i koniec, nie dawało rady i chyba wiem dlaczego :(. Dalej.. Pozjeżdżałam sobie pagórki z SG, a później pagórki piaszczyste w Dąbrowie których ostatnio nie mogłam zjechać. Styl bardzo słaby, no ale zjechane, niektóre nawet po dwa razy. Na jednym z powtórzeń piaszczystego zjazdu, zaliczyłam wywrotkę, spadł mi łańcuch na zewnątrz. I za nic nie mogłam go wcisnąć na miejsce. Mordowałam sie z nim kilkanaście minut i w końcu wezwałam wóz techniczny ;). Szybko do BB, przy okazji kupiłam ciaśniejszy koszyk i nowy bidon. Na koniec zjazd i podjazd na globusie.

Kategoria <30km, samotnie



Komentarze
Magic | 05:23 poniedziałek, 12 września 2011 | linkuj :-)
pat | 20:52 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Yyyyy Panowie... łańcuch to pryszcz! Ja się chciałam pochwalić że zjechałam to czego zjechać nie mogłam ;). A wy tu o łańcuchu...
gello1
| 18:49 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Po prostu inaczej łańcuch nie mógł się zablokować spadając z blatu na zewnątrz.
PZDr
zwirek
| 18:10 niedziela, 11 września 2011 | linkuj gello, to może Ty jasnowidzem zostaniesz?:-D Peace my friend ;-)
gello1
| 18:06 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Dowiedziałem się dzisiaj od PaT, zę moje stwierdzenie było słuszne(rzeczywiście łańcuch spadł tak jak napisałem)
Pzdr
Magic
| 18:01 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Wnioskowałem ze stwierdzenia "za nic nie mogłam go wcisnąć na miejsce", które dla mnie oznaczało, że był luźny, ale nie chciał zaskoczyć, no ale oczywiście mogło być zupełnie inaczej. W końcu "Są rzeczy na niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło." :-)
zwirek
| 05:37 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Oj oj ojoj a skąd wiesz, że jak jej się ten łańcuch nie zaklinował to bóg wie co jeszcze się nie stało? :-P A pisząć że załuję że tego nie widziałem, miałem na myśli, że nie widziałem treningu, a nie naprawiania łańcucha ;-)
gello1
| 05:28 niedziela, 11 września 2011 | linkuj panowie a skąd wiecie a może łancuch się zaklinował między blatem a ramieniem korby. No a jak już się tak zakleszczy to czasami są problemy;)
zwirek
| 05:16 niedziela, 11 września 2011 | linkuj Magic dobrze prawi ;-) poza tym żałuję, że tego nie widziałem :-P
Magic | 19:53 sobota, 10 września 2011 | linkuj Jak nie możesz łańcucha od góry, to trzeba od dołu i pokręcić nieco do tyłu powinno zaskoczyć bez problemu :-)
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin