Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:21 h 26.81 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:149 ( 76%)
HR avg:125 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

27.09.2011 Total lajt

Wtorek, 27 września 2011 | Komentarze 7

Dzisiaj zrobiłam prezencik dla nóg. Zafundowałam im mega lajcik, płynne, dokładne kręcenie, pełen tlenix. A tak na serio wynudziłam się jak dawno. W drodze powrotnej nagle zrobiło się bardzo zimno. Czułam jak mi smarowidło w kolanach zamarza ;/. Nie ma co kozaczyć, trzeba długie spodnie brać. Oczywiście powrót po ciemku, ale 2.5 h wymęczyłam. Teraz siedzę przed kompem i trzęsę się z zimna ;/
Kategoria 50-70km, samotnie



Komentarze
gello1
| 20:37 wtorek, 27 września 2011 | linkuj Magic do brze mówi trenażer jest wyposażony w opór cierny z linką i manetka regulacji oporu. Samo kręcenie bez oporu nic nie daje no i szybko się nudzi. A tak podkręcasz opór i jedziesz pod górkę. Proste heh:P
Magic
| 20:32 wtorek, 27 września 2011 | linkuj Bez prądnicy szybko by Ci się znudził... Kręcenie na takim to jak suuuuuper lajt 20 km/h z górki i na dodatek z wiatrem :-)
czarniatko
| 20:03 wtorek, 27 września 2011 | linkuj Ehhh Panowie... humorki widzę dopisują ;). A trenażer sam w sobie by się przydał...może bez prądnicy ;p
gello1
| 19:09 wtorek, 27 września 2011 | linkuj to jako opór to tego trenażera zaproponowałbym jakąś prądnicę to by Patrycja zasiliła w prąd całe osiedlę:P
Magic
| 19:01 wtorek, 27 września 2011 | linkuj :-)
Mam jeszcze jeden pomysł! Żeby nie było zimno przed komputerem proponuję zainstalować trenażer pod biurkiem, żeby można było nieco pokręcić i się rozgrzać.
Jak dla Ciebie, to już przy ok. 40 km/h powinno się robić nieco cieplej, he, he :-)
gello1
| 18:50 wtorek, 27 września 2011 | linkuj no bo na szosie 27km/h to jest lajt nad lajtem:P. Patrycja nie kłamie zresztą na MTB 27km/h to dla niej też lajt:P:P:P sam to widziałem na własne oczy:D:D:D:D
Magic
| 18:46 wtorek, 27 września 2011 | linkuj No tak, tak... 27 km/h to rzeczywiście prawdziwy lajt :-)
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin