Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
43.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max:189 ( 97%)
HR avg:160 ( 82%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

29.09.2011

Czwartek, 29 września 2011 | Komentarze 7

Krótko i bardzo szybko z Haladinho. Spooko się jechało, chociaż puls ciągle wisiał bardzo wysoko i jakby w tym samym miejscu, niezależnie czy jechałam na kole czy dawałam zmianę. No może poza jednym momentem gdzie pod górę wyprzedzaliśmy ciągnik ponad 40km/h ;p. Paweł wyskoczył to musiałam i ja ;p;p. Puls drgnął łaskawie i strzelił aż do 189, a na samej górze byłam tak umęczona, że o mało nie zwróciłam obiadku :D. Pierwsza połowa trasy pod wiatr i ogólnie lekko ku górze i ciągle ok. 32-34, po nawrocie tempo praktycznie nie schodziło poniżej 40km/h. Momentami ledwo co się wyrabiałam ;p. Tak, Hajla to jednak nie-człowiek :p. Na zakończenie ploteczki na ścieżce :)

avs (gdzieś od Wojciechowskiej do zalewu): 34km/h
Kategoria 30-50km, kameralnie, RL



Komentarze
Magic
| 21:10 czwartek, 29 września 2011 | linkuj No pewnie, że jest! Ale to już nie dla Ciebie ;-)
czarniatko
| 21:00 czwartek, 29 września 2011 | linkuj hehehe a to dobry żart ;p. A jest coś dla Amatorów amatorów amatorów ;D?
Magic | 20:44 czwartek, 29 września 2011 | linkuj No dobrze... Przekonałaś mnie... Spotykamy się na Tour de Pologne amatorów 2012! ;-)
czarniatko
| 20:25 czwartek, 29 września 2011 | linkuj Jak to zrezygnować?! No właśnie nie! Ja myślałam, że Cię zainspiruję, a tu o tak... ;)
Magic
| 20:06 czwartek, 29 września 2011 | linkuj Podziwiam, podziwiam...
Coraz bardziej się zastanawiam, czy nie zrezygnować z planu zakupu roweru szosowego... ;-)
czarniatko
| 19:36 czwartek, 29 września 2011 | linkuj Doobrze było... Wariat jesteś i tyle ;p. A traktorzysta to miałby dopiero fun, jakbym na szczycie tej górki się uzewnętrzniła jak jakiś młody kociak :D:D. Nie ma co, wspięłam się w tamtym momencie na wyżyny swoich możliwości :D
login
| 18:05 czwartek, 29 września 2011 | linkuj Dzięki za miłe towarzystwo i rundkę, tak szybko jeszcze jej nie objeżdżałem. Polecam się na przyszłość ;) Co to traktorzysty to myślę, że mógł się chłop zdziwić ;)
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin