Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec21 - 1
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń12 - 3
- 2013, Grudzień26 - 15
- 2013, Listopad15 - 24
- 2013, Październik19 - 23
- 2013, Wrzesień17 - 22
- 2013, Sierpień27 - 7
- 2013, Lipiec11 - 0
- 2013, Czerwiec20 - 13
- 2013, Maj22 - 9
- 2013, Kwiecień23 - 0
- 2013, Marzec28 - 2
- 2013, Luty14 - 6
- 2013, Styczeń14 - 25
- 2012, Grudzień12 - 36
- 2012, Listopad9 - 13
- 2012, Październik2 - 14
- 2012, Wrzesień19 - 38
- 2012, Sierpień16 - 57
- 2012, Lipiec17 - 60
- 2012, Czerwiec19 - 75
- 2012, Maj12 - 77
- 2012, Kwiecień15 - 93
- 2012, Marzec11 - 31
- 2012, Luty15 - 34
- 2012, Styczeń15 - 68
- 2011, Grudzień14 - 66
- 2011, Listopad11 - 94
- 2011, Październik10 - 75
- 2011, Wrzesień23 - 104
- 2011, Sierpień23 - 84
- 2011, Lipiec18 - 44
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
85.00 km
0.00 km teren
02:35 h
32.90 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:189 ( 97%)
HR avg:163 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls
02.10.2011
Niedziela, 2 października 2011 | Komentarze 0
Dzisiaj dla odmiany "RELAKS" z Patrykiem i Arkiem (Easyriderem). Już przy skansenie próbowałam wprowadzić pewne zasady ;p. Moja propozycja lajtowego tempa została zbyta jakimiś wymówkami typu "trzeba się porządnie rozgrzać". No i tak to zdrowo się dzisiaj umęczyłam. Arek dawał długie i bardzo mocne zmiany, na których w pewnych momentach potrafiłam się przytkać z lekka. Także, jedyne gdzie mogłam chwilkę odpocząć to na nieco spokojniejszej zmianie Patryka i też tylko po nim mogłam dać sama jakieś zmiany. Mało ich było i zdecydowanie krótsze, ale uznałam że lepiej tak, niż później turlać się 25km/h. Przed Lublinem BABA została urwana!!!!! Wystarczyła mi chwilka zwątpienia, lekkie rozkojarzenie, straciłam koło, motywacja padła. Dłuuugo dochodziłam do czekającego Arka ;p. Na koniec młynek na podjeździe w Dysie i już konkretnie poczułam że nie mam siły. Już dawno się tak nie zmęczyłam!! Teraz ledwo przebieram nogami, lubię to uczucie.. ;).Piękna trasa, super asfalty, całkiem mało ruchliwe, poza kawałkiem krajówek(ale z komfortowymi poboczami).
Do Lublina avs 33.3, niby jeździło się szybciej ale ten dzisiejszy wiatr....
A tak w ogóle zerknęłam na endomondo i jestem zachwycona wykresem prędkości. Nigdy nie widziałam u siebie tak równego wykresu prędkości (poza dojazdem i rozjazdem).
Kategoria 70-100km, kameralnie, RL
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
