Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec21 - 1
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń12 - 3
- 2013, Grudzień26 - 15
- 2013, Listopad15 - 24
- 2013, Październik19 - 23
- 2013, Wrzesień17 - 22
- 2013, Sierpień27 - 7
- 2013, Lipiec11 - 0
- 2013, Czerwiec20 - 13
- 2013, Maj22 - 9
- 2013, Kwiecień23 - 0
- 2013, Marzec28 - 2
- 2013, Luty14 - 6
- 2013, Styczeń14 - 25
- 2012, Grudzień12 - 36
- 2012, Listopad9 - 13
- 2012, Październik2 - 14
- 2012, Wrzesień19 - 38
- 2012, Sierpień16 - 57
- 2012, Lipiec17 - 60
- 2012, Czerwiec19 - 75
- 2012, Maj12 - 77
- 2012, Kwiecień15 - 93
- 2012, Marzec11 - 31
- 2012, Luty15 - 34
- 2012, Styczeń15 - 68
- 2011, Grudzień14 - 66
- 2011, Listopad11 - 94
- 2011, Październik10 - 75
- 2011, Wrzesień23 - 104
- 2011, Sierpień23 - 84
- 2011, Lipiec18 - 44
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
22.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
Clermont i okolice
Sobota, 22 października 2011 | Komentarze 11
Krótki przedpołudniowy wypadzik na mieszczuchu. Na początku kilka spraw do załatwienia związanych ze zwrotem kaski za pobyt ;P. Później na dworzec kolejowy wydrukować bilecik na poniedziałek. Następnie ruszyłam w przeciwnym kierunku do Aubiere, czyli tam gdzie mnie jeszcze nie było. Miasto znowu puste i znowu się źle jechało przez te jednokierunkowe uliczki ;/. Niedobitki spotykanych ludzi chodziły z bagietkami i zielonymi wiechciami wystającymi z toreb. Wszyscy jacyś znudzeni..Wyjechałam z Clermont i podjechałam na dość wysokie wzgórze, które później okazało się wulkanikiem ;P. Super z daleka wyglądało. Całe w ogródkach i sadach, położonych jakby na pięterkach. Trochę jak kopalnia odkrywkowa ;P. Wyjeżdżając z okolicznego miasteczka podjechał do mnie jakiś facet i coś krzyczał z samochodu. Albo o coś pytał albo faktycznie krzyczał ;P. Oczywiście nie zrozumiałam, więc nawet nie złapałam stresa. Na koniec do marketu po soczki i inne likłidy, no i oczywiście serki pleśniowe. Mam nadzieję że tym razem nie tak ostre jak ostatnio testowane i nie będę miała odruchu wymiotnego, ani też nie trzeba będzie jeść chili żeby usunąć ten okropny smak ;P.
Komentarze
gello1 | 20:36 sobota, 22 października 2011 | linkuj
oj IVO jest jedyny unikatowy, niepowtarzalny...... Brak mi słów;)
gello1 | 14:17 sobota, 22 października 2011 | linkuj
burze burzami ale przy takiej temperaturze to może padać, grzmieć i co tam jeszcze chce:] ale i tak jedzie się przyjemnie bo nie jest zimno:D
czarniatko | 14:10 sobota, 22 października 2011 | linkuj
Dzisiaj jest naprawdę wyjątkowo. Siedzę na balkonie w krótkich spodenkach ;). Jutro też ma być super, więc może coś wymyślę. A żeby tak różowo nie było to dodam, że przedwczoraj i wczoraj były burze ;P
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
