Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
28.00 km 20.00 km teren
01:55 h 14.61 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

19.11.2011

Sobota, 19 listopada 2011 | Komentarze 12

Przeurocze przedpołudnie. Na początek mega problem z wygrzebaniem się z łóżka. Zerwałam się zbyt późno, przesunęłam Żwirka na 10 minut później i spóźniłam się o kolejne 10 minut ;/. Pokręciliśmy się w SG, zjechałam wstrząsające schodki, nie podjechałam podjazdu pod budą przy torach, zaliczyłam mini glebę. Na szczęście w tamtym miejscu mam doskonale opanowaną technikę spadania z roweru…. Dalej: podjazd torem do zjazdów, a następnie przeskoczyliśmy do BP (pierwszy raz widziałam to miejsce ;P). Duże hopki były zafoliowane, a pump track…. Ojoj ale zabaweczka! Kręciłam się tam jak bąk i wcale mi się nie nudziło ;) ! Na Lukoilu dołączył do nas Kuczy i pojechaliśmy na to straszne GC (też mój pierwszy raz). Po raz drugi tego dnia byłam zachwycona.. aż do pierwszych zjazdów (tam: dłuższa rozkminka przed schodkiem i dziwacznym uskokiem ukośnym). Później znowu byłam zachwycona (zjechane), później mniej (rozkminka przed kolejnym zjazdem którego nie było widać), a później znowu bardziej (uff dali mi z tym zjazdem spokój). Następnie zachwyt ustąpił lekkiej panice po stwierdzeniu Kuczego „jedź za mną, nie myśl co tam będzie” (a były schodki z bali) i znowu radość (zjechane 2 razy z 2 glebami) i jej chwilowy brak na ściankach (makabryczna wizja MNIE odklejającej się ze ścianek zarówno w wersji „do przodu na głowę”, jak i „do tyłu na plecy i głowę”) i ponownie rodocha (ścianka zjechana i prawie wjechana).
Ot takie psychiczne interwałki miałam. Podsumowując: 3 gleby na GC, ale takie w wersji light. A ogólnie ubawiłam się jak dzieciak jakiś ;D. Dobrze że nie brałam pulsaka ;P
Kategoria <30km, kameralnie



Komentarze
Magic
| 22:58 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj He, he, he... Typowe dla kobiet... Zawsze się znajdzie jakiś frapujący temat do zastanawiania ;-)
czarniatko
| 22:46 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj Magic... I teraz będę się zastanawiać zamiast spać ;P
Magic
| 22:44 wtorek, 22 listopada 2011 | linkuj A skąd wiesz??? Ja tam jak już śpię, to śpię i nie jestem w stanie kontrolować swojego ułożenia przez sen :-)
czarniatko
| 22:37 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj .. no chyba żebym sypiała na brzuchu to byłoby odwrotnie, ale nie śpię tak ;D
czarniatko
| 22:35 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj On i tak ma dobrze. Po lewicy Czarek, po prawicy Rocky ;P. Nie ma co narzekać ;)
Magic | 22:20 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj Ja bym się też obraził za tą "ciężką blachę"... no i te "przerzutki ołowiane"... Oj, będzie trzeba Rokiego ułaskawić...
Roki | 08:01 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj "ciężkiej blachy " Uraziłaś mnie, nie śmigam już z tobą. Katuj swojego ulubieńca, falkonika.
Żegnaj.
gello1
| 07:34 niedziela, 20 listopada 2011 | linkuj oj biedny Rocford:)
Zaserwuj mu kawę to może, zacznie współpracować;P;P;P
czarniatko
| 23:20 sobota, 19 listopada 2011 | linkuj Nie mów tego głośno bo jeszcze usłyszy (a stoi tak blisko, że kierę mam niemal nad głową ;)). Prawda jest taka, że Rocky to nie jakieś byle co z marketu. To kawał solidnej, ciężkiej blachy, do tego równie ciężkie koła i przerzutki pewnie ołowiane, amor się nie psuje, bo już nie ma z czego. To wszystko ze swoimi właściwościami sprawia, że Rocky jest nie do popsucia i zajechania! Myślę, że te strzały z karabinu to jakiś chwilowy kaprys.
gello1
| 23:05 sobota, 19 listopada 2011 | linkuj zatarłaś ROCKY''ego
i co teraz?
czarniatko
| 22:59 sobota, 19 listopada 2011 | linkuj W zasadzie to jeżdżę, chociaż dzisiaj to jakoś kanciasto i koślawo wyglądało ;). Rocky był za to zachwycony.Z radości napęd mu przeskakiwał jak szalony wydając dźwięki podobne do karabinu.
gello1
| 22:44 sobota, 19 listopada 2011 | linkuj co ty wyprawiasz na lowelku:P???.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin