Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
0.00 km 25.00 km teren
01:30 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:3.0
HR max:172 ( 88%)
HR avg:145 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

26.11.2011 zuoooo siedziało w liściach i ugryzło pancerz i hak..

Sobota, 26 listopada 2011 | Komentarze 24

Trochę przeschło więc podłączyłam się pod Żwirka i Karola i pojechaliśmy do SG. Śliskawo ale przyjemnie, pomijając szalejące tętno. Mijaliśmy też jakiegoś zagubionego, odłączonego od stadka przełaja-mejdeja. Dalej przeskoczyliśmy do Dąbrowy i już w myślach cieszyłam się "co za piękna sobota, pierwsza od wielu tyg. bez gleb, OTB, siniaków i usterek!". Zaraz też mijaliśmy ludzi na konikach, a miła pani krzyknęła żeby uważać, bo leżą ścięte drzewa. Podziękowałam a kilkaset metrów dalej, przepychając się siłowo przez leżące konary, zaliczyłam milusią glebę i złamałam hak przerzutki... No i ten pancerz. Tak to tylko ja potrafię...

Myślę, że to wina Czarka... ;). Doszłam do tego wniosku czekając na wóz techniczny. Szokujące odkrycie dotyczyło tego, że to już trzeci raz jak Cz. idzie do fryzjera a ja jestem na rowerze, to mam jakieś poważniejsze usterki i trzeba go wzywać ;) !!!

Nigdy więcej FRYZJERA podczas mojej jazdy!!! Nigdy!!!




Kategoria <30km, kameralnie



Komentarze
Ivo | 21:48 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj a no bo git git ;) ;)
gello1
| 19:52 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj git gitara;/
ivo | 19:16 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Mi się zdaje że wiem czemu się rozwalił ^^ Bo.... ! ;)
Magic
| 19:11 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Zadrapanie.... To krew Rokiego! (Widać ma białą krew)
No i musi być bardzo rozsanie myślącym rowerem skoro się nie dał zwieść obietnicom :-)
gello1
| 19:04 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj dobry dobry śmieszny:)
Ivo | 18:58 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj MUHAuahauahuahauaha, dobry film! :D
gello1
| 18:57 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj przpomniał mi się film ''''Nie zadzieraj z fryzjerem'''' i zebrało mnie na smiech:D:D
Ivo | 18:43 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Ta ostatnia fota to rodem wyjęta z horroru...
czarniatko
| 18:39 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Aaaaa tam biedny... Odwiedzi fryzjera, będzie jeszcze przystojniejszy niż jest, a ja wciąż będę miała miała te usterki i porozbijane kolana ;)

Co do ułaskawiania... Myślałam że obietnica wizyty w myjni, dopompowane kółka i nowa bateryjka do licznika wystarczą (chociaż w sumie zapomniałam dzisiaj zabrać licznika..). Nie no prawda jest taka że techniki mi brak. Nie da się ukryć ;P

A to białe coś, to zadrapanie na ramie. Światło z lampy bł. trochę wypaczyło obraz.
Magic
| 18:22 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Biedny Czarek... Mimo, że go nie znam to i tak mi go szkoda ;-)
A co do Rokiego, to mówiłem, żeby go ułaskawić - pewnie zapomniałaś??? Jak się taki rower nazywa "ciężką blachą", to trzeba się liczyć z konsekwencjami...
A tak swoją drogą, to czym ta kierownica taka ufafluniona na biało???
Iwo | 17:57 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Pora dorosnąć i się nauczyć :D
A tak na serio, to zrób ten rower.. :|
czarniatko
| 17:36 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Podsumowując: niestety nie posiadam takich umiejętności jak wy i zapewne baaaardzo mi do tego daleko, stąd też: przewracam się, rysuję ramy, zdzieram pancerze i łamię haki, a do tego wszystkiego nie umiem naprawiać roweru w 5 minut, a nawet w 50... :P. Jakoś muszę z tym żyć :D
Ifson
| 17:06 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Tylko wyginają :D
gello1
| 17:04 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj takie błachostki się naprawia w 5 minut;P dobrze ze żelazna rama nie pęka i ołowiane przerzutki się nie łamią;P
Ifson
| 16:46 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj ychh.. ty.. :| Jak można zarysować ramę.
czarniatko
| 16:34 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj no jak to co? Tydzień głębokiej zadumy (w wakacje nad licznikiem, miesiąc temu nad pierwszą przebitą w życiu dętką, a teraz nad hakiem...). Byliśmy bardzo związani...
Ifson
| 16:29 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Zapewne coś je.
gello1
| 16:27 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj i co teraz??
Ifson
| 16:21 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Głodna nie jesteś sobą, doładuj się.
czarniatko
| 16:19 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Heh no jednak można... Mnie bardziej dziwi pancerz. Wygląda jakby go coś ugryzło. Może coś było w tych liściach... ;)
Ifson
| 16:13 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj Też mam taki :P [na oko]
Ifson
| 16:12 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj mi pisałeś co innego :)
Jak można się wywrócić i złamać hak? Przecie to nie realne. Widzę że rokiego rdza łapie, jak ty go szanujesz? (kaseta).

@Czarek - No pain, nie puszczaj jej na rower, będzie po sprawie. Albo, zapuść włosy!!

Jak można pancerz porwać? <facepalm>
wstyd.
gello1
| 16:10 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj chyba masz taki sam hak jak ja:P

gello1
| 16:05 sobota, 26 listopada 2011 | linkuj ojojoj. niefajno:[
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin