Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
39.00 km 0.00 km teren
01:50 h 21.27 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 80%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

12.01.2012

Czwartek, 12 stycznia 2012 | Komentarze 5

Popołudnie z cyklu: przygody w sklepach rowerowych. Najpierw Inżynieria. Dogadałam się na zamianę mostka na krótszy bez dopłacania, więc będzie okazja wyjąć znowu szoskę ;p. Później odwiedziłam Wigilijną, gdzie natknęłam się na Michała z Elpisu. Gadamy gadamy a tu zza ściany słyszę uradowany głos jakiejś babci „oo i nawet mama Michała przyszła..” Babcia wychodzi mierzy mnie wzrokiem i mówi „a jaka młoda!”… Na koniec do Toro. Stoję i mierzę orzechy, a nagle pada małe pytanie-zagadka od sprzedawcy „A o czymś takim jak LKKG pani słyszała?” Prawidłową odpowiedź wyraźnie ukontentowany Pan, nagradza zniżkami: na kask 60 zł, a na okulary 15%. Ostatecznie zdecydowałam się tylko na google, ale że kartą nie mogłam płacić to Pan powiedział żebym kasę przyniosła… przy okazji… Wyszłam zszokowana.. Później szybko dosiadłam Rokiego, zawiozłam kaskę do Toro i pognałam nad zalew, Nowiny i Krężnicę. Co tam się nie działo.. Wiatr był taki, że rzucało rowerem po całej ścieżce. W jedną stronę non stop 15-18km/h (w życiu pod taki wiatr nie jechałam), za to w drugą nie schodziło poniżej 30. Na koniec myjka na Porębie i wywroteczka po zjeździe ze schodków, gdzie to próbowałam ciasno wejść w zakręt. Za ciasno najwidoczniej.



Komentarze
gello1
| 03:13 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj rzeczywiście:)
Zapomniałem o Rocky''m.
WYBACZ;P
czarniatko
| 22:16 czwartek, 12 stycznia 2012 | linkuj No jak to sama? Z Rokim przecież byłam ;p.
Poza tym ja też boję się wychodzić na ścieżkę o 16. Dzisiaj wyszłam dopiero o 17:30 ;)
MaxiMichal
| 21:33 czwartek, 12 stycznia 2012 | linkuj Sory za błędy, piszę z telefonu i nie mogę edytować.
MaxiMichal
| 21:31 czwartek, 12 stycznia 2012 | linkuj Haha dobre to było z ta babcja, jeszcze jak wychodziła to że dwa rowery wywrocila w tym moj, mimo że specjalnie odstawilem go do tylu aby mogła przejść :-/ Hehe gello też jestem ciekaw, ja o 16 na drogę rowerowa balbym się wyjechać teraz :-P
gello1
| 20:41 czwartek, 12 stycznia 2012 | linkuj Weź Mi wytłumacz jak to jest, że Ty się nie boisz tak jeździć sama i jeszcze po nocy???
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin