Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec21 - 1
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń12 - 3
- 2013, Grudzień26 - 15
- 2013, Listopad15 - 24
- 2013, Październik19 - 23
- 2013, Wrzesień17 - 22
- 2013, Sierpień27 - 7
- 2013, Lipiec11 - 0
- 2013, Czerwiec20 - 13
- 2013, Maj22 - 9
- 2013, Kwiecień23 - 0
- 2013, Marzec28 - 2
- 2013, Luty14 - 6
- 2013, Styczeń14 - 25
- 2012, Grudzień12 - 36
- 2012, Listopad9 - 13
- 2012, Październik2 - 14
- 2012, Wrzesień19 - 38
- 2012, Sierpień16 - 57
- 2012, Lipiec17 - 60
- 2012, Czerwiec19 - 75
- 2012, Maj12 - 77
- 2012, Kwiecień15 - 93
- 2012, Marzec11 - 31
- 2012, Luty15 - 34
- 2012, Styczeń15 - 68
- 2011, Grudzień14 - 66
- 2011, Listopad11 - 94
- 2011, Październik10 - 75
- 2011, Wrzesień23 - 104
- 2011, Sierpień23 - 84
- 2011, Lipiec18 - 44
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
01:00 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-14.0
HR max:198 (100%)
HR avg:170 ( 86%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:
10.02.2012
Piątek, 10 lutego 2012 | Komentarze 0
O jak mi się dzisiaj nie chciało wychylać nosa z domu… Jednak nie dawała mi spokoju świadomość, że wczoraj był międzynarodowy dzień pizzy i że zapychałam się frytkami, gyrosami i innymi substancjami towarzyszącymi... W końcu sięgnęłam po broń ostateczną: czekoladę (znalazłam takiego super cudaka o smaku gruszkowym, który przy rozpływaniu uwalniał smak miętowy, ahhhh mniam ;D). Żeby się nie rozdrabniać zjadłam od razu połowę i wtedy już nie miałam wątpliwości:MUSZĘ NATYCHMIAST WYJŚĆ POBIEGAĆ!
W wąwozie spotkałam profesora z pracy. Prof biega w zasadzie profesjonalnie: pełne maratony, biegi rzeźnika itp. więc gadając z nim, trochę się podkręciłam i później tak mi się dobrze biegło, że aż trasa się za szybko skończyła i trzeba było dosztukowywać żeby wyszła godzina ;). A w ogóle to tętno utrzymywałam na 170 z lekkim okładem i dzięki temu było mi cieplutko, nawet nie było potrzeby oddychać przez komin polarowy. Dopiero w lustrze windy zauważyłam, że mam oszronioną całą czapkę i zamarznięte włosy i rzeczony kominek też był biały, a w zasadzie siwy.
Jak dziadek mróz wyglądałam ;D !
HRmax 198! Biegło się dość lekko więc się pytam gdzie ja to tak zgonowałam O_o ?!!!
dst 10 km
T 1h
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
