Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
41.22 km 0.00 km teren
01:50 h 22.48 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:155 ( 78%)
HR avg:134 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

24.02.2012

Piątek, 24 lutego 2012 | Komentarze 3

Z pracy wróciłam niemal tak szybko, że można by to podciągnąć pod teleportację. A wszystko po to, żeby pojeździć w świetle dziennym. Kałuż i tak się nie udało ominąć, szczególnie na Janowskiej i w Krężnicy. Który to raz sobie obiecuję, że nigdy więcej po deszczu Janowską.. :D. Już po pierwszym bajorze (gdzie przede mną zgasły aż dwa auta), byłam totalnie przemoczona, ale że było wciąż ciepło to pojechałam dalej pokręcić się po Zemborzycach. A tak poza tym było pięknie; z wiatrem czy pod wiatr jechało się dziwnie superowo. Może to dzięki przesunięciu bloków do przodu, a może taki szał po kilku dniach trenażera.. W każdym razie coś fajnego czułam w nogach :D. Na koniec wdepnęłam w psią kupę. Raz, jedyny raz na dwie godziny człowiek schodzi w roweru i taki pech ;/. Jak nic idzie wiosna.. Dystans odtworzony z mapy bo zbojkotowałam licznik, a endo się wyłączyło gdzieś na trasie po telefonie Żwirka. Na pewno wirusa mi zapuścił.. ;)
Kategoria 30-50km, samotnie



Komentarze
tatanka
| 08:30 poniedziałek, 27 lutego 2012 | linkuj niestety. jedna kupa =jedno szczęście dla jednego wdeptującego...:(
czarniatko
| 11:06 niedziela, 26 lutego 2012 | linkuj Ooo nie wiedziałam! Super! Czeka mnie mnóstwo szczęścia już niedługo, bo wiosna jak nic nadciąga i do Lublina ;). Nie wiem tylko czy to szczęście obejmie resztę domowników, bo póki co jak przyszłam do domu, to raczej objął ich rozchodzący się w cieple mieszkania smrodek :D.
tatanka
| 10:55 niedziela, 26 lutego 2012 | linkuj wdepnięcie w psie g... to znak niechybnego , nadchodzącego szczęścia. Czyzbyś o tym nie wiedziała? :)
Pozdrawiam
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin