Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
113.00 km 0.00 km teren
04:20 h 26.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:172 ( 86%)
HR avg:145 ( 73%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

1.05.2012

Wtorek, 1 maja 2012 | Komentarze 7

Pierwsza setka w tym roku. Całkiem przyzwoicie się jechało. Przy okazji odnowiłam biało-brązowe paski na udach i ramionach :). Asfalty różne. Do Zakrzówka luksus, do Wilkołaza też + gigantyczne pobocze, na którym ze 3 szosy mogłyby jechać obok siebie. Od Wilkołaza do Borzechowa słabo, za Borzechowem względnie dobrze a luksusowo zrobiło się przed Bełżycami i tak już miałam do końca. Trochę się pogubiłam ale jak na babę to i tak dobrze :>. Po 70km puls wskakiwał wysoko z byle powodu i nie chciał spadać. Jak nic brak wyjeżdżonych kilometrów. Całą drogę sama. Mało kolarzy, ale też o 9 wyszłam to pewnie ludzie jeszcze odsypiali grille itp :>




Komentarze
czarniatko
| 22:41 środa, 2 maja 2012 | linkuj Paniee nie takie łooooo proste ;). Jak nie pojadę nigdzie to i tak tutaj na miejscu poprzyduszam korbę na rodzimych ustawkach :). Różnica jest taka, że tutaj jak coś mnie rozboli to zwolnię, zadzwonię po samochód techniczny, albo zrobię "chlip chlip chlip.." i poczekają na mnie :D. A na maratonie nie... ;>
Magic
| 22:05 środa, 2 maja 2012 | linkuj Iwo słusznie prawi - najpierw trzeba się prawidłowo wykurować a potem ścigać. Odwrotna kolejność raczej nie przynosi sukcesów i to w obu kwestiach... :-(
Ifson
| 07:02 środa, 2 maja 2012 | linkuj Masz jeszcze następne sezony :>
czarniatko
| 20:26 wtorek, 1 maja 2012 | linkuj Nawet czuje że potrzebuję takich wycieczek. Problemem jest czas. Mam teraz nóż na gardle w wielu sprawach i musiałam trochę odpuścić rower. No i jeszcze kontuzja... i tak wychodzi mi jazda co drugi dzień :D. O sensownym ściganku mogę zapomnieć raczej ;/
Riddick
| 20:22 wtorek, 1 maja 2012 | linkuj no gratuluję dystansu, częściej takie wycieczki rób :)
czarniatko
| 19:46 wtorek, 1 maja 2012 | linkuj Nie nadaję się
Ifson
| 18:53 wtorek, 1 maja 2012 | linkuj Pfff.. a mogłaś na Hrubieszów :D
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin