Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
43.00 km 31.00 km teren
02:10 h 19.85 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:155 ( 76%)
HR avg:110 ( 54%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

04.09.2012

Wtorek, 4 września 2012 | Komentarze 11

Totalny relaks na rozkręcenie nogi. Na Cienistej spotkałam Arka i Krzyśka, którzy próbowali wyciągnąć mnie na jakieś szalone korzenie, ale nie dałam się sprowokować i pokręciłam 15km/h łąką w nowe lasy. Do tego stopnia nowe, że złapała mnie w nich noc. DO tego po lewej stronie widziałam jakieś mega skarpy czy coś. Było ciemno więc do końca nie wiem co to było, ale drzewa były bardzo wysoko. Później w krzakach coś zaczęło się ruszać, a ja nie mogłam szybko jechac bo słaba lampka, a najgorsze nastąpiło gdy niemal wjechałam w stojący przy drodze krzyż, a może czyjąś mogiłę?!!! Wtedy przeraźliwie zawył mój pulsak: piii piii co oznaczało że stojąc w miejscu wskoczyłam na strefę >140 :D. O boże, o boże... Ale się tam nakręciłam. Wyleciałam z lasu jak opętana gdzieś blisko Strzeszkowic i poleciałam do domu.
Kategoria 30-50km, samotnie



Komentarze
gello1
| 10:11 piątek, 7 września 2012 | linkuj to weź słoninkę dla wilków i piesków :D
czarniatko
| 08:45 piątek, 7 września 2012 | linkuj jak nie, jak tak ;). Dzisiaj już jadę. W końcu znowu góral! Yuppii! Jest nawet szansa że mi Ifson śmignie gdzieś przed oczami :D
gello1
| 22:20 czwartek, 6 września 2012 | linkuj kolego starczy tych hororów bo kobitę wystrachałem i teraz do lasu już nie wjedzie:) nawet po grzybki za dnia o nocy już nie wspomnę heh:P
Magic
| 21:19 czwartek, 6 września 2012 | linkuj Pewnie bidulka zawału dostała i... teraz tam leży... :-)
czarniatko
| 07:05 środa, 5 września 2012 | linkuj Z kobietą bym się dogadała. A ja coś nawet krzyknęłam i tupnęłam żeby wystraszyć tego zwierza a tu ...cisza...
Magic
| 22:32 wtorek, 4 września 2012 | linkuj Ciekawe, czy tam w krzakach to nie była przypadkiem jakaś druga kobieta na rowerze, ha ha :-)
gello1
| 19:59 wtorek, 4 września 2012 | linkuj prawidłowa reakcja:F
czarniatko
| 19:56 wtorek, 4 września 2012 | linkuj HA HA :D
gello1
| 19:53 wtorek, 4 września 2012 | linkuj mogłaś zostać na noc :D Po co było wracać :P
czarniatko
| 19:47 wtorek, 4 września 2012 | linkuj Właśnie właśnie... Nie wiem co mnie podkusiło. W każdym razie strasznie było! Byłam tak blisko jezdni a nie mogłam się wydostać bo raz że ogromne doły a dwa że zarośnięte wszystko. Brrrr
gello1
| 19:45 wtorek, 4 września 2012 | linkuj gdzie do lasu w nocy :/
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin