Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
10.00 km 0.00 km teren
00:31 h 19.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:190 ( 94%)
HR avg:182 ( 90%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

21.04.2013 Puchar Tarnowa XC

Niedziela, 21 kwietnia 2013 | Komentarze 0

Pierwszy wyścig w tym sezonie. Spalara okrutna, co najmniej od tygodnia. Do tego od 2 tygodni ciężki trening, a na tydzień przed wyścigiem 6tka na teście polara! Pablo zszokowany: „To ten test ma 6tkę nawet?” No jak widać.. Na szczęście na kilka dni przed startem ogarniam się, zaczynam spać, regenerować się i wszystko jest ok. Jedziemy sobie dosyć dużą ekipą. Dojeżdża też grupa z Erkado, pogoda fajna; słońce, temperatura idealna. Trasa zapowiada się fajnie. Są pagóreczki, no ale niestety jest też mnóstwo zakrętów, a ja aktualnie koślawo się poruszam po takich zawijasach. Stoję sobie rozgrzana i zadowolona na starcie i próbuję zmienić przełożenie na twardsze a tu…. Nie mogę! Manetka ani drgnie! Panika, uciekam z linii startu i grzeje do chłopaków. Coś tam pomacali i się naprawiło. Z powrotem na start. Ufff czekają :D. No to lecimy! Koncertowo zawalam start i zostaję na dzień dobry na 6 pozycji… Na pierwszej prostej wyprzedzam dziewczynę z RMF team, ale widzę, że uparcie jedzie mi na kole, a i dojeżdża do niej klubowa koleżanka. Hopki z agrafkami pokonujemy dobrze, po połowie pętli jest zmiana i jadę między dziewczynami a później spadam na 7 pozycję. Pierwszej 4 nie widać! Co one jedzą?! Na drugim okrążeniu widzę, że dziewczyny przede mną jadą wolniej więc je wyprzedzam. Pod koniec pętli ze zdziwieniem dojeżdżam do utytułowanej Kasi Szczurek, którą też wyprzedzam. Na metę wjeżdżam 4, a do trzeciej zawodniczki brakuje mi 30 sekund. Pierwsza dwójka poza zasięgiem.. Okazuje się później że były to naprawdę dobre dziewczyny osiągające sukcesy na Mistrzostwach Polski jak i startujące na Mistrzostwach Świata. To tak się pocieszam :). A fakty są następujące: dałam z siebie wszystko, dobrze mi się jechało, nie nawaliłam technicznie, wszystko podjechałam, a jednak stwierdzam, że nie jest łatwo przestawić się z leniwych maratonowych startów na dynamiczne xc. Czuję, że można było mocniej naduszać na początku pierwszej pętli. Trzeba będzie popracować nad tym :)

Reszta dnia upływa mi na kibicowaniu chłopakom, krótkim postoju w Sandomierzu i wesołym powrocie do domu. Imprezę oceniam wysoko. Dobry klimat, doborowa obsada, porządne ściganko :D.
Kategoria lkkg, wyścig



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko znajomi. Zaloguj się · Zarejestruj się!
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin