Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2011

Dystans całkowity:403.00 km (w terenie 175.00 km; 43.42%)
Czas w ruchu:21:27
Średnia prędkość:16.46 km/h
Maksymalna prędkość:45.00 km/h
Maks. tętno maksymalne:190 (97 %)
Maks. tętno średnie:152 (77 %)
Liczba aktywności:14
Średnio na aktywność:28.79 km i 2h 08m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
53.00 km 42.00 km teren
03:39 h 14.52 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:3.0
HR max:184 ( 94%)
HR avg:137 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

06.12.2011 Męska Sarna

Środa, 7 grudnia 2011 | Komentarze 8

Samotnie pokręciłam się po wąwozie koło bloku, później po parku na Porębie gdzie w krzachorach wystraszyłam SIĘ i grupkę nieletnich pociągających browarki. Pojeździłam też przy torach, znalazłam jakiś krótki, ale dość stromy zjazd, z którego w zasadzie ześlizgnęłam się, a później nie mogłam się z powrotem wdrapać. W SG po 2 dniach deszczyku zastałam ubite liście, było gładko i ślisko, nic nie wchodziło w przerzutki i hamulce - szybko się zrobiło. W pewnym momencie zdawało mi się, że na drodze widzę Mikołaja, ale po bliższym przyjrzeniu okazało się, że to tylko mejdeje na przełajkach. Na szczycie toru napotkałam bala, którego po wstępnych oględzinach postanowiłam przejechać, ale w kulminacyjnym momencie trzeba było troszkę przekręcić pedałami no i ja – owszem przeprawiłam się… przelatując, a Roki już nie i jednym kółkiem został za kłodą. Po SG pojechałam do lasku w Krężnicy, gdzie po "lekkiej" bo 25-minutowej obsuwie dołączył Ifson. Tam też o mało nie stoczył się do strumyka sunąc z tabunem liści po zjeździe. Poza tym dopadły nas zbiorowe halucynacje, ze ktoś nas goni, a to był tylko jałowiec... Nieszczęsny mostek znowu zaliczałam na czworaka ;/. Na koniec tradycyjnie Dąbrowa i jeszcze na koniec końców Ifson chciał coś opowiedzieć o leśnych zwierzątkach, ale coś mu nie szło i ostatecznie wyskoczył z tekstem: „jak się nazywa tennnn-taaaa... męska sarna??”
hehe MĘSKA SARNA... ;)

Zmrożony zjazd

Przy torach

Stary Gaj

Zalew Zemborzycki i Dąbrowa

Lasek w Krężnicy


Dane wyjazdu:
38.00 km 0.00 km teren
02:35 h 14.71 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max:190 ( 97%)
HR avg:139 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

04.12.2011

Niedziela, 4 grudnia 2011 | Komentarze 7

Terenik z Gellem1. Najpierw górki przy torach, gdzie złapałam pułap 190 (!!!) ale w końcu wymęczyłam wjazd na pagóra przy budzie. Jeszcze test amora na schodkach. Uff w końcu bez objawów wstrząśnienia mózgu, do tego mniej nerwowo i ciszej. Poplątaliśmy się po SG, pojeździliśmy po torze i pojechaliśmy do lasku w Krężnicy. Po wyjeździe na Nowiny szok: nie ma żużlówki! Jest asfalt! Skręciliśmy znowu w las. Tam wynaleźliśmy sobie wielką piaskownicę z urwiskami. Było trochę zabawy z piachem, wjazd na czyjeś podwórko, znalezione super ładne miejsce na hopce z widokiem na polanę i rzeczkę w dolince. Stwierdzam, że lasek jest super jak na tą porę; zero liści, same ubite igły, podłoże piaszczyste, więc nawet po deszczu jest sucho. Można jeździć bez ścieżek, jak popadnie. A dalej była łączka i przeprawa rzeczki przez pseudo mostek z 4 konarów. Pan na motocyklu się popisał i przejechał. Ja w marnym stylu przeprawiłam się używając wszystkich 4 kończyn. Do tego Grzesiek skakał mi za plecami po kłodach z Rokim na rękach, doprowadzając mnie do szału ;P. Na koniec Dąbrowa i znowu zabawa z korzonkami. Wyjazd na śmieszkę już prawie w ciemnościach.
Kategoria 30-50km, kameralnie


Dane wyjazdu:
14.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

03.12.2011 Amorek dla Rokiego

Sobota, 3 grudnia 2011 | Komentarze 8

Pomimo deszczu ustawiłam się z Gellem1 i pokręciliśmy do warsztatu Hesosa. Roki dostał za grosze amorka xcr lo, w gratisie montaż, a że w ruch poszły izotoniki to znalazł się też czas na gratisową wymianę pancerza i linki, regulację przerzutki i hamulców. Stary spinner grind został u Hesosa, ma być odrestaurowany i sprzedany ;P. Izotoniki się zwrócą. No prawie perpetum mobile… :D. W tym serwisie wyrzucili mi plastikową osłonkę przy kasecie.. Roki wydaje się teraz jakiś zadziorniejszy, ma leciutko wyższy przód, czarny amor nadaje mu powagi i szyku, nie ma napisu Decathlon, no i jak on się ugina... Że w ogóle się ugina! Szkoda że jak wyjechaliśmy to wciąż padało, bo z chęcią bym go poujeżdżała gdzieś w lesie ;)

Dane wyjazdu:
28.00 km 0.00 km teren
01:00 h 28.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:141 ( 72%)
HR avg:126 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

1.12.2011 TdS

Czwartek, 1 grudnia 2011 | Komentarze 3

Jechałam gadając z Ifsonem. Prawie jakby wspólny trening..
Kategoria <30km


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin