Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Styczeń, 2012

Dystans całkowity:246.60 km (w terenie 67.00 km; 27.17%)
Czas w ruchu:12:58
Średnia prędkość:20.49 km/h
Maks. tętno maksymalne:191 (96 %)
Maks. tętno średnie:174 (88 %)
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:49.32 km i 2h 09m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

09.01.2012 Bieganie

Poniedziałek, 9 stycznia 2012 | Komentarze 4

Padał deszcz, więc ostatecznie dałam się wyciągnąć tylko na bieganie. Pokręciliśmy się po Czubach, wyszło ponad 40 minut, w tym ponad 6 km. Dzisiaj kolanka wzięłam na sposób. Przed wyjściem trochę je rozmasowałam, wtarłam rozgrzewającą maść, nałożyłam siatkarskie nakolanniki i na to dresik. Żadnego tam kozaczenia w pro-obcisłych długich gatkach. Bliżej mi pewnie było do worka na kartofle no ale… siedzę tak sobie teraz, a kolana nie bolą! Chrzanić pro-wyglądanie ;P
Dst: 6.12 km
T: 41 min
Kategoria bieganie, kameralnie


Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:37 h 24.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max:172 ( 87%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

07.01.2011

Sobota, 7 stycznia 2012 | Komentarze 10

Zabrałam sobie Szo na spacer. Spacer do Bychawy. Początkowo miałam mieszane uczucia, bo mijałam miejscami oblodzone odcinki jezdni, ale po wyjeździe z Cienistej i z lasu na Osmolickiej, po lodzie śladu już nie było. W jedną stronę pomęczyłam się z wiatrem, za to po nawrocie na Lublin pięknie dmuchało w plecy. Przy zalewie poturlałam się kawałek z ludziskami z Radia Lublin, a pod koniec na ścieżce minęłam Michała B. też „spacerującego” tylko że z nową ukochaną ;). Przez całą drogę miałam słońce i mogę śmiało powiedzieć, że tego mi trzeba było. Przyjemna odmiana, a ta szosa chodziła za mną już od kilku tyg.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
00:56 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

06.12.2012 Bieganie

Piątek, 6 stycznia 2012 | Komentarze 13

Niestety. Godzina lekkiego biegania, żadnych kostek, ścieżek rowerowych, żadnych asfaltów. Same trawniki, miękkie ścieżki, w tym kretowiska i psie kupy, a pod koniec i tak kolano zaczęło boleć ;/. Zostaje mi już tylko kilka opcji: marszobiegi, biegi ze lekkimi ściągaczami na kolanach albo skrócenie biegania o kolejne minuty.
13 lat taekwondo rozpoczętego w wieku 8 lat (za wcześnie!), w tym mnóstwo skoków i obrotów na ugiętej, jednej nodze, biegi z obciążnikami na kostkach i inne bajery, to wszystko teraz wychodzi. Chyba powinnam udać się z tym do jakiegoś konowała, ale niestety boję się że będzie to właśnie KONOWAŁ pełną gębą, który zabroni mi grać w siatkę, jeździć na rowerze i w ogóle ruszać się i to będzie dopiero dramatic ;/
Tymczasem zaaplikowałam kolanom rozgrzewającą maść, zapakowałam je w ciepłe opaski uciskowe no i kontynuuję gnicie na kanapie...
Ogólnie beznadziejny dzień, wszystko mi lata koło nosa, na nic nie mam ochoty.

Kategoria <30km, bieganie, samotnie


Dane wyjazdu:
59.60 km 0.00 km teren
02:29 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:178 ( 90%)
HR avg:140 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

03.01.2012

Wtorek, 3 stycznia 2012 | Komentarze 5

Trudno się zmieścić z jazdą między 16:00 a 18:00 ;/. Ostatecznie wyjechaliśmy ze Żwirem już raczej koło 17:00.. Asfalty przez 2.5h. Lampka dawała nawet radę, pod warunkiem, że robiłam jej przerwy ;P. Ciepło, sucho i ogólnie bardzo dobrze, szczególnie po nawrocie w kierunku Lublina. Pulsometru właściwie nie muszę brać, bo jak pokazują moje obserwacje, ZAWSZE mam średni puls wyższy od Ż. równiutko o 10 (no może +/-1). Oczywiście jest to spowodowane TYLKO i WYŁĄCZNIE tym, że jestem ogólnie gorącą babką ;p, żadne tam braki kondycji... no gdzież tam... To stąd te 140 ;)

Kategoria kameralnie, 50-70km


Dane wyjazdu:
47.00 km 38.00 km teren
02:56 h 16.02 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:140 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

01.01.2012

Niedziela, 1 stycznia 2012 | Komentarze 2

W końcu nie zapomniałam zabrać słuchawek ;). Pokręciłam się 30 min samotnie po SG, a później jakimś cudem miedzy kolejnymi kawałkami usłyszałam, że telefon dzwoni no i dalej już było z Ifsonem. Zgubiliśmy drogę, rowery zakleiły się gliną jak jechaliśmy po polu, Ifson wywracał się po kałużach, a w Krężnicy nawet na chwilę się zblokował: stanął przed kałużą i powiedział: "ja tędy nie jadę, poczekam popatrzę.." Ostatecznie nie miał wyjścia ;). Później Krężnica i Dąbrowa. Na koniec na ścieżce nie wytrzymałam i puściliśmy się pędem za jakimś kolesiem, który długo, długo nie chciał odpuszczać. W końcu ja odpuściłam ;)
Max HR znowu z kosmosu 256... I nie wiem od kogo...
Kategoria 30-50km, kameralnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin