Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

samotnie

Dystans całkowity:8299.03 km (w terenie 957.17 km; 11.53%)
Czas w ruchu:287:08
Średnia prędkość:24.44 km/h
Maksymalna prędkość:51.00 km/h
Suma podjazdów:3773 m
Maks. tętno maksymalne:196 (100 %)
Maks. tętno średnie:189 (95 %)
Suma kalorii:10096 kcal
Liczba aktywności:199
Średnio na aktywność:45.35 km i 1h 49m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
32.00 km 30.00 km teren
02:10 h 14.77 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-15.0
HR max:171 ( 84%)
HR avg:140 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

21.12.2012

Piątek, 21 grudnia 2012 | Komentarze 5

W Gaju było albo szybko (tam gdzie wyjeżdżone) albo tak jakby się w styropian wjeżdżało (nieruszony, dziewiczy i zamarznięty śnieg). Była już godzina jazdy, kiedy mówię do Rokiego "wracamy do domu", a on "nie!". Więc ja "no daj spokój musimy wracać bo trzeba zrobić obiad, nie może być tak że Czarek pojedzie na siłownię głodny.." A on się przypiął linką od przerzuty do drzewa i mówi "nie! chcę nad zalew!". No i co miałam zrobić.. Musiałam pojechać ;/
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:00 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:154 ( 76%)
HR avg:142 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

20.12.2012

Czwartek, 20 grudnia 2012 | Komentarze 4

Trenażer. Bez komputera, bez komóry i książki, ha! Kad powyżej 90, momentami po 110 :D
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
24.00 km 24.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:184 ( 91%)
HR avg:154 ( 76%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

15.12.2012

Sobota, 15 grudnia 2012 | Komentarze 2

Strasznie wiało więc postanowiłam nie wychylać nosa ze Starego Gaju. Na początku było mi jakoś zimno i musiałam mocniej pokręcić. Później było ok. Dopiero na koniec dopadła mnie śnieżyca :)
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:00 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:148 ( 73%)
HR avg:135 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

14.12.2012

Piątek, 14 grudnia 2012 | Komentarze 0

Trenażer. Pomyślałam, ze dzisiaj pokręcę z babeczkami. Znalazłam na szybko jakiś film tym razem z mtb i zaczynam jechać. Po kilku minutach okazało się że to dziewczyny nie z XC tylko z DH, a do tego zachowywały się jak faceci. Także nie dość że nie było tych rowerów co chciałam zobaczyć, to jeszcze moja wrażliwość estetyczna została nadwerężona. Ale godzinę wykręciłam..
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
27.17 km 27.17 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:142 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

08.12.2012

Niedziela, 9 grudnia 2012 | Komentarze 0

Dąbrowa + Gaj po śniegu. Obyło się nawet bez gleby ;)
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
00:45 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:148 ( 73%)
HR avg:137 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

07.12.2012

Piątek, 7 grudnia 2012 | Komentarze 3

Tyle dumałam nad wyjściem na dwór, że się ściemniło więc przytargałam trenażer. Nuuuuda. Do tego przy dość niskim, równym tętnie niemal się rozpłynęłam z przegrzania ;/
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
35.00 km 6.00 km teren
01:45 h 20.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:165 ( 81%)
HR avg:140 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

05.12.2012

Środa, 5 grudnia 2012 | Komentarze 5

Do Nowin, a później Zemborzycami i Kraśnicką. Na Janowskiej kałuże więc skoczyłam w Parczewską. Wtedy przyszedł sms od Ż. o mikołaju. Chcąc go przeczytać wjechałam w oblodzoną koleinę, rzuciło mnie na jedną stronę, później na drugą i koniec końców przejechałam tyłkiem po szutrze, a Roki za mną. Ku uciesze dzieciaków pchających sanki :D. I jeszcze w Krężnicy mijający mnie skuter, przejeżdżając powolutku oś jezdni wjechał w breję śniegu, poślizgnął się i przewrócił, ale zanim dojechałam to się pozbierał :D
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
40.00 km 20.00 km teren
02:45 h 14.55 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:126 ( 62%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

29.11.2012

Czwartek, 29 listopada 2012 | Komentarze 1

Miałam nie jeździć, ale jednak z nudów nie wytrzymałam. Wdepnęłam w nowy teren leśno-bagnisty. Zgubiłam się z tysiąc razy, wracałam, prowadziłam rower, jeździłam w kółko... Tak się kręciłam, że aż wstyd wrzucać tracka :P
Kategoria samotnie, 30-50km


Dane wyjazdu:
12.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

27.12.2012

Wtorek, 27 listopada 2012 | Komentarze 3

W końcu dojrzałam do naprawy Rokiego. Ale żeby nie oddawać chłopakom ufajdanego roweru, zaliczyłam najpierw myjkę, później dopiero BB. W tak zwanym międzyczasie zrobiłam trening biegowy, wypiłam pyszną "lemoniadkę" w sferze i poleciałam odebrać Rokiego. Zaszalałam biorąc zapasowy hak ;)

Dane wyjazdu:
49.00 km 30.00 km teren
03:00 h 16.33 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:137 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

6.10.2012

Sobota, 6 października 2012 | Komentarze 10

Po strasznie długiej przerwie, po zakuciu jednego z egzaminów, wyruszyłam z Rokim na ultra-lajt. Wiało, więc wbiłam w teren. Dąbrowa, Krężnica, STrzeszkowice i jakieś dziury, którymi jechałam pierwszy raz. Dojechałam też do mojego Wołomina, po to żeby stwierdzić, że jednak miałam rację i faktycznie można tam zarobić kulkę! Z paintballa ;). Przejeżdżając obok mocno zdziwionych moją obecnością chłopaków, modliłam się żeby któremuś nie odbiło i nie posłał mi kolorowego placka na tyłek ;). Później znalazłam sobie przemiłe miejsce i po prostu powaliłam się na chwilę w trawę. Wracając poleciałam na Stary Gaj, ale wcześniej dopadli mnie turlający się szosami Grzesiek z Pawłem, przez co kawałek przetoczyłam się z nimi asfaltem, a później nawet podobno uciekłam im w teren, chociaż ja wiem, że kulturalnie się pożegnałam :D.
2.5h bez błota, a w gaju 15 minut i dżemor. Po co mi ten gaj był? :D Wyjechałam na pętlę na Filaretów upaprana jak prosiak i na dodatek, w takim to bajecznym stanie spotkałam startujących z treningiem Sztembisa z kimś tam. Tacy czyści jeszcze byli że aż głupio mi było :D
Kategoria 30-50km, samotnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin