Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
56.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

06.09.2013

Piątek, 6 września 2013 | Komentarze 0

Wieczorne "lajtowanie" z Hubertem, Kuczym, Iwem i Bigosem. Coś się rozprężyłam i nie pilnowałam tętna, a w końcu nawet przełączyłam widok z tętna na nachylenie terenu :P
Kategoria 50-70km, lkkg


Dane wyjazdu:
43.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:141 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

05.09.2013

Czwartek, 5 września 2013 | Komentarze 2

Niby lajtowy trening z Iwoną i Kuczym (a punktowo z Hubertem i jakimś piszczacym rudzielcem), ale mimo wszystko tu i tam się wkręciłam.
A ogólnie to klasyczna, zdrowa dawka wieczornych docinków, pocisków i takich tam. Poza tym, od kiedy treningi zrobiły się spokojniejsze, ludzie z nudów zwracają uwagę na różne detale typu: plamki/przetarcia/dziury na gaciach, albo gacie pod gaciami, albo kurz na kasku, na łańcuchu, linie papilarne na oksach, oksy z chin, zalaną/nieogoloną/nieopaloną łydkę, brudną owijkę, złe kolory, złe skarpety, złe rękawki, zła pozycja, złe kręcenie, zaglądają sobie w pulsometry, robią zdjęcia i wysyłają do trenejro.. Taki tam klimacik :P. Doszło do tego że zebranie się na rower zajmuje mi dwa razy więcej czasu niż do pracy ;)
Kategoria 30-50km, lkkg


Dane wyjazdu:
47.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:135 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

04.09.2013

Środa, 4 września 2013 | Komentarze 3

Szoszowanko z Lesiem i Iwonem. W tym zestawieniu już tradycyjnie: obijanie się, tysiące postojów, zdjęcia, filmy, batoniki, jabłka. Dzisiaj dodatkowo było macanie nowego asfaltu. Normalnie nie macalibyśmy, no ale wjechaliśmy i tak sobie kręcimy: ochy i achy jaki to piękny, jak się błyszczy, jak pachnie, wije się... i kręcimy dalej, ale jest coraz ciężej i ciężej i jeszcze kurde ciężej, Iwo sapie, a opony zaczynają dziwnie świstać, jakby wszystkim naraz zaczęło coś trzeć albo powietrze schodzić. W pewnym momencie Lesio zauważa, że w tym eleganckim asfalcie rzeźbimy jakieś rowy!!! Odwracam się i patrzę: faktycznie rowy. Widać nawet jak się trzepaliśmy od lewej do prawej, węże, zygzaki i inne stwory. Złazimy i macamy ten asfalt a on gorący ;/. Jeszcze chwilę kusi nas żeby sprawdzić dokąd prowadzi, zrobić filma jak oponki syczą, no ale ostatecznie zawracamy i jedziemy się poobijać po Radawczykach, gdzie i tak się w sumie gubimy..
Kategoria 30-50km, kameralnie


Dane wyjazdu:
64.00 km 0.00 km teren
02:06 h 30.48 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:145 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

01.09.2013

Niedziela, 1 września 2013 | Komentarze 4

Szosowanko z Kamilem G. Jakby się nie ustawić to wiatr w twarz, nawet jak jechałam na kole :P. W Osmolicach dopadło nas deszczowidło nr1. Kompletnie przemoczeni dojechaliśmy nad zalew, a tam sucho i ludzie patrzą na nas jak na wariatów ;). W Lublinie powtórka. Ściana deszczu :D. I tak byłam mokra więc sobie powoli kręciłam. Wszędzie pusto tylko na przystankach mnóstwo ludzi pościskanych jak śledzie :D
Kategoria 50-70km, lkkg


Dane wyjazdu:
15.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

31.08.2013

Sobota, 31 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Podskoczyłam na bike park popatrzeć na MP bmx. Kilka przejazdów po pump tracku i stylowe OTB. TAK! OTB na pump tracku! To możliwe! Gonił mnie Grenda, a za nim chyba Damian i chciałam zjechać do środka... a tam DZIURO-RÓW. I to nie jakiś tam zaokrąglony, wyrzeźbiony. To znaczy wyrzeźbiony, ale w idealny sześcianik. No jakby ktoś specjalnie kloca wyciął, żeby zjeżdżający z toru wpadali. Więc wpadłam.
Kategoria <30km


Dane wyjazdu:
42.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:135 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

30.08.2013

Piątek, 30 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Szybka pętelka po 18. Niesamowity zachód słońca. Po prostu obłędny. Niestety nie miałam ze sobą nic do focenia. A tak to nuuuudaaa..
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
52.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 ( 89%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

29.08.2013

Czwartek, 29 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Tempówki. Kryzys tętna max - ciąg dalszy...
Dzisiaj satysfakcjonowało mnie nawet 180! I to wyciągnęłam je tylko dlatego, że w oddali zobaczyłam kogoś, kto wydawał mi się znajomy. Spięłam się więc na 105% i go goniłam, ale jak już dogoniłam, okazało się, że jednak nie znam i w ogóle.... No ale tempówka wyszła dobra.
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
45.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:119 ( 58%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

27.08.2013

Wtorek, 27 sierpnia 2013 | Komentarze 1

Ustawka z RL. Lajtowo. Czarek się wybrał. W zasadzie nie miał wyjścia. Roki dostał nowe linki, nową przerzutkę, nowe klocki hamulcowe. Czarek dostał nogawki i nowy całkiem ładny kask, który wygrałam w niedzielę. Nie było możliwości żeby odmówił. A nawet sam chciał. Byłam bardzo z siebie zadowolona, mając poczucie dobrze wypełnionej misji :>
Kategoria 30-50km, RL


Dane wyjazdu:
40.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:121 ( 59%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

26.08.2013

Poniedziałek, 26 sierpnia 2013 | Komentarze 0

Rozjazd
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
15.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:184 ( 91%)
HR avg:179 ( 88%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

25.08.2013 BikeFest AZS MTB Cup

Niedziela, 25 sierpnia 2013 | Komentarze 2

Jezu jaki podjar od rana. Prawie nie mogę wcisnąć w siebie śniadania :D.
Na starcie dołącza też Natalia. Trochę raźniej mi się robi. Sam początek minimalnie z tyłu zostaję, ale na pierwszych agrafkach szybko przesuwam się na 2 pozycję. Jest dosyć szybko i zamierzam nieco zwolnić, bo w tym tempie nie dam rady zasuwać 6 okrążeń. Jednak w połowie okrążenia, liderka popełnia drobny błąd, wyprzedzam ją i postanawiam zaryzykować solidny odjazd. Zasuwam ile dała fabryka 2 kolejne długie podjazdy zyskując sporą przewagę. W konsekwencji już na drugim okrążeniu zaliczam kryzys. Przez chwilę mam 100% pewnośc że nie dam rady zrobić 6 okrążeń. Nawet udaje mi się to zakomunikować Miśkowi ;). Na szczęście jakoś się ogarniam i resztę okrążeń jadę swoje pilnując, żeby wypracowana przewaga nie malała. Na ostatnim okrążeniu chcę pojechac już na 100%, ale łapią mnie skurcze uda. Wpadam w lekką panikę, bo oznacza to, że za chwile będę musiała zejść z roweru. Na bardziej płaskich odcinkach rozmasowuję udo i ostatecznie jakoś dojeżdżam do mety wciąż z bezpieczną przewagą.
I miejsce w open kobiet.
Jestem bardzo zadowolona. Był to wyścig, który dał mi mega dużą satysfakcję. Nie wiem czy nie największą w tym roku (oczywiście sportową hehe). Głównie z racji dobrej rywalizacji, trudnej trasy, wyniku, kibiców, atmosfery, tego że w Lublinie.. Pozwalam sobie na pizzę 45 cm i browarki... yeaahhh
Kategoria <30km, lkkg, wyścig


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin