Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
58.00 km 0.00 km teren
02:04 h 28.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

12.06.2012

Wtorek, 12 czerwca 2012 | Komentarze 5

Znowu mało spałam, ale w sumie do spokojnej jazdy się nadawałam ;). Poleciałam nieszczęsną Janowską i Krężnicą, przez Strzeszkowice, Babin, Zosin, obok Bełżyc, Palikije Motycz i do Lublina. Przetestowałam nowy sposób odpowiadania kierowcom na ich klaksony gdy nie mogą mnie minąć. Na dwa przypadki posłałam panom 2 buziaki i w dwóch przypadkach odnotowałam wyszczerzone z radości gęby :D. A Paniom będę machać :D. I im spadnie ciśnienie i ja mam fun ;p
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
37.00 km 0.00 km teren
01:21 h 27.41 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:173 ( 87%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

10.06.2012

Wtorek, 12 czerwca 2012 | Komentarze 0

Miało być szybko do Bychawy i z powrotem. Po co ja to chciałam zrobić to nie mam pojęcia. W każdym razie po 15 km poczułam ogromne zmęczenie nóg, takie aż z bólem, zawróciłam i baaardzo spokojnie wróciłam do domu. Dzień przerwy się należy :).
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
104.00 km 0.00 km teren
04:39 h 22.37 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:179 ( 90%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

08.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 1

Do Czerwonego Klasztoru na Słowacji, później w Pieniński Park Narodowy na serpentyny i ucieczka przed burzą jakoś na skos do Bukowiny Tatrzańskiej. Ostatni podjazd już nie był nawet taki straszny. Coś mnie mięsień łydki ciągnął. Podobno Marioxowi pomachałam na trasie :D. Trzeba było mnie zatrzymać Panowie... ;)
Kategoria >100km, samotnie


Dane wyjazdu:
35.00 km 0.00 km teren
01:30 h 23.33 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:177 ( 89%)
HR avg:134 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

09.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 3

Bukowina-Gliczarów-Leśnica--Szaflary-Biały DUnajec-Poronin-Bukowina. Znalazłam fajne 14% podjazdy, nawet dość długie.Wylądowałam też planowo w Gliczarowie. Zatrzymałam się tuż przed pierwszym etapem podjazdu i zaczęłam wjeżdżać i niestety dzisiaj w połowie drugiej części nie dałam rady i zeszłam a raczej spadłam z roweru, bo jak się okazało zejść też nie jest zbyt łatwo ;p. Weszłam sobie na górę i całość zjechałam na pełnym pędzie do Szaflar, Poronina i Bukowiny.Później się dowiedziałam, że byłam blisko podjazdu 20%, także chociaż tego mogłam spróbować.. No ale, co się odwlecze... ;)
Kategoria samotnie


Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:54 h 21.72 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:142 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

07.06.2012

Niedziela, 10 czerwca 2012 | Komentarze 3

Bukowina-Ząb-Nowe Bystre-Ratułów-Czerwienne-Sierockie- Leszczyny-B.Dunajec-Gliczarów-Białka T.-Bukowina T. Większość trasy samotnie, w Sierockiem nawet wyprzedziłam chłopaków, którzy sobie szli z procesją z okazji Bożego Ciała. Od Białego Dunajca razem, a raczej w zasięgu wzroku. Trasa przepiękna i dająca nieźle po mięśniach. Koniecznie do powtórzenia!
Kategoria samotnie, kameralnie


Dane wyjazdu:
120.00 km 0.00 km teren
04:14 h 28.35 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg:153 ( 77%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

06.06.2012

Sobota, 9 czerwca 2012 | Komentarze 4

Bukowina Tatrzańska-Ząb-Gubałówka-Chochołów-Trestna-Szaflary-Poronin-Bukowina Tatrzańska.
Pierwszy raz w życiu zjeżdżałam szosą po takim zjeździe jak z Bukowiny więc aż coś tam piszczałam z radochy ;). Podjazd pod Ząb mocny, kręty i długi, pod Gubałówkę dodatkowo wąski i jeszcze dziury w asfalcie i tym razem to sobie dla odmiany posapałam. Jedna Pani powiedziała do dziecka "widzisz Pani wjeżdża i nie marudzi a ty marudzisz". Hehe żeby ona wiedziała co ja tam mruczałam pod nosem mijając te dziury :D. Dalej znowu pyszny zjazd i ostra zaginka po zmianach żeby dogonić uciekinierów. Później już spokojniej z trochę mniejszymi zjazdami i podjazdami, a na koniec długi i dość męczący podjazd pod Bukowinę.
Kategoria >100km, kameralnie


Dane wyjazdu:
39.00 km 27.00 km teren
02:00 h 19.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:186 ( 93%)
HR avg:141 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

02.06.2012

Sobota, 2 czerwca 2012 | Komentarze 14

Przejażdżka terenowa z Ifsonem, Dzejkobem i nowym kolegą Karolem. Miało być szybko, ale ostatecznie wyszło bardzo, bardzo relaksowo, co nie znaczy że nie przyjemnie ;). Sporo czekania, spacerowania itp. Więc po kolei: zabawa w SG, lasek w Krężnicy, korzonki w Dąbrowie. Miałam tutaj swój interes bowiem sprawdzałam nową oponkę Maxiss Oriflamme 2.0. Zwijana, leciutka, dedykowana pod twarde nawierzchnie, no i właśnie takiej oponki potrzebowałam. Na początku jakoś sceptycznie patrzyłam na nie za duży bieżnik, ale że podobno niepozorna miała się świetnie w lekkim, suchym terenie i na asfalcie sprawować i że miałam się w niej zakochać i w ogóle.... :D. A w praktyce: bardzo bardzo przyjemne wrażenia... Opona na asfalcie niemal bezszelestna, bardzo szybka, chyba dzięki lekko stożkowatemu kształtowi. Zastanawiałam się jak ten stożek da rade na zakrętach w terenie. I tutaj z kolei rządek bocznych klocuszków zrobił dobrą robotę. Opona dobrze trzymała, nawet podjechałam bez problemu twardy podjazd koło budy przy torach. Sprawdziłam ją na kopnym piasku w Krężnicy i też spoko. Obawiam się że gorzej na mokrym mogłoby jej pójść, no ale ona jest na suche i twarde i tak ma zostać! :D
Łot takie cuś oponka
I muszę teraz dozbierać na drugą i będzie to druciak continental race king 2.0...
Kategoria 30-50km


Dane wyjazdu:
90.00 km 0.00 km teren
02:47 h 32.34 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:192 ( 96%)
HR avg:163 ( 82%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

31.05.2012

Czwartek, 31 maja 2012 | Komentarze 4

Duża grupa się zjechała na łukojla, 10 czy 11 osób. Do pagóra pod Bychawą szło dobrze, a później były strzały, w tym także ja - a jakże!! Później za Bychawą aż do Wysokiego były już same hopki i znowu się poczłonkowaliśmy. Jechałam z Pawłem, który nie wiem gdzie zawrócił, później dojechałam do kolegi w czarnej koszulce i też nie wiem gdzie się podział, bo gdy po pewnym czasie odwróciłam się to go po prostu nie było. Dzięki temu że Ifsonowi nudziła się jazda w zwartym szeregu i czekał na mnie to jakoś udało się dogonić peleton II i tak już dotarliśmy do Lublina. Na trasie gdy tylko zaczynały mi się kryzysy (a zaczynały się ze 4 razy) dostawałam solidną dawkę motywatorów od Ifsona, takich że aż mi uszy więdły i więdło wszystko na około. Także na lekkim zdenerwowaniu dojeżdżałam do grupy, no ale dojeżdżałam :D. Jak dla mnie porządny trening, bo z dużą ilością pagórków, co u mnie ostatnio kuleje niestety.
Dst i Avs: Lukoil-Wysokie-Początek Lbn gdzieś na Abramowickiej
Kategoria 70-100km, RL


Dane wyjazdu:
70.00 km 0.00 km teren
02:38 h 26.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 80%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

30.05.2012

Środa, 30 maja 2012 | Komentarze 4

Miałam zamiar powtórzyć trasę przez Strzeszkowice, Motycz itp. Rozwala mnie jazda tym gładkim asfaltem przy zachodzacym słońcu heh.. No ale... tuż za Krężnicą zaczęło tak dawać wiatrem po twarzy, że w Bełżycach zrezygnowałam i nawróciłam na Strzyżewice. Wiatr jakby w plecki, ale za to asfalt jak pączkujące drożdże. W Strzyżewicach, jakiś mejdej zwolnił i czekał aż w końcu dojechałam, ale że konsekwentnie postanowiłam się trzymać swojego kręcenia, to ostatecznie sama wróciłam do Lublina. Aaaa no i żeby nie było: powrót jakimś dziwnym cudem też pod wiatr ;p. Na ścieżce rowerowej tel od kumpla z pracy z megaaaa rewelacyjną wiadomością! Myślałam, że z radości jeszcze drugą pętlę polecę, ale ciemnawo zaczynało się robić :D
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
56.00 km 0.00 km teren
02:08 h 26.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:151 ( 76%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

28.05.2012

Poniedziałek, 28 maja 2012 | Komentarze 2

Samotnie. Bardzo równo i bardzo spokojnie. Dzisiaj z nudów pilnowałam pulsaka jak nigdy. Idealna temperatura, leciutki wiaterek, zachodzące słońce, ogólnie super. Janowska, Strzeszkowice, Radawczyk, Babin, Zosin, Palikije, Motycz, Lublin
Kategoria 50-70km, samotnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin