Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
101.00 km 0.00 km teren
03:22 h 30.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:146 ( 73%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

28.06.2012

Czwartek, 28 czerwca 2012 | Komentarze 1

Wytrzymałość ze Żwirkiem i Szerszeniem. Bardzo przyjemna pogoda, no może troszkę mogłoby mniej wiać. Kierunek Strzyżewice, Bełżyce, Miłocin i jakieś miejscowości koło Krasienina. Gdzieś tam też odłączył się Szerszeń, a my skręciliśmy na Dys, gdzie dokręciliśmy sobie jeszcze jakieś kilometry żeby setka wyszła. Max HR zebrane z innych pikawek :D. A ogólnie czuję, że jest coraz fajniej... :D
Kategoria >100km, kameralnie


Dane wyjazdu:
32.00 km 17.00 km teren
01:20 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:148 ( 74%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

25.06.2012

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 | Komentarze 2

Polatane ze Żwirkiem po okolicznych laskach. W Krężnicy to nawet jakiś nowy las.. aż straciłam orientację, a jak wyjechaliśmy na asfalt to nie wiedziałam gdzie jestem. Tętno obniżone, noga coś podejrzanie świetnie podawała ;)
Kategoria 30-50km, kameralnie


Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:198 (100%)
HR avg:169 ( 85%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

24.06.2012 Maraton Kresowy Chełm

Niedziela, 24 czerwca 2012 | Komentarze 7

Ekkhmmm no więc Maraton Kresowy w Chełmie, a więc tradycyjnie źle przespana noc (3 godziny ;/;/) Rozważałam start na 30 km bo strasznie obawiałam się tego niedospania. Swoją drogą kiedy ja skończę z tym spalaniem?! Koniec końców, chęć pościgania się z dziewczynami z OBSTa powoduje że wpisuję się na 60 km. Ogólnie bardzo dużo ludzi z Lublina, mnóstwo znajomych twarzy. Fajnie, fajnie.. Start honorowy przez cały Chełm z prędkością ~30km/h hahaha, osobliwe to było... No i maraton. Całkiem zgrabnie mi się pędziło. Dobrze wystartowałam więc minęłam tylko kilka dziewczyn a większość została z tyłu na starcie. Już na pierwszym podjeździe łyknęłam też Anię Kędrę, niestety później wpadłam w hałdę piachu i mnie wyprzedziła. Ostro sie zagięłam i dość szybko ponownie ją wyprzedziłam. Dłuuugo nie widziałam żadnej dziewczyny na trasie, aż tu nagle na 20-którymś km wyprzedza mnie Olka. Myślę sobie, że miała defekt i próbuję ją gonić. Później okazuje się że jechała krótszy dystans hehe. Na drugim okrążeniu ktoś mi krzyknął że jestem trzecia i mam 3 minuty straty do drugiej. Więc znowu się zagięłam. Niestety dopadły mnie lekkie skurcze więc musiałam trochę odpuścić. I tak jechałam na pół gwizdka. Na 15 km przed metą oglądam się za kolegą, a 300 metrów za mną... Ania Kędra!! O Boże... ale poczułam moc! Wiedziałam że zyskam na podjazdach więc na max się spięłam no i faktycznie ją ładnie odstawiłam. Tętno to mi nie zeszło już do końca poniżej 185. Zignorowałam te skurcze, na podjazdach aż coś nawet gadałam do siebie :D. No i udało się. Ostatecznie 3 miejsce (znowu) ;D. Pierwsze miejsce jakaś Białorusinka a drugie jeszcze inna dziewczyna, której nie znam. Bardzo mi się trasa podobała. Maraton znowu świetnie zorganizowany.

2 kółka co daje przyjemne przewyższenie ~1000m
Kategoria 50-70km, wyścig


Dane wyjazdu:
31.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

23.06.2012 Lublin City Race

Niedziela, 24 czerwca 2012 | Komentarze 0

Mieliśmy podjechac i pooglądac ze Żwirkiem XCE, chciałam też porobić trochę zdjęć, ale na wstępie przykatowała mnie Natalia z Olką. Coś tam się opierałam - jak to ja :D, ale zaskakująco niedługo ;). Także pojeździłam sobie po Starówce Lubelskiej. Szkoda że nie przyjechałam na trening bo nie wiedziałam co mnie czeka na trasie. Na szczęście jakoś wszystko poszło dość gładko. Ogólnie miałam 3 wyścigi, doszłam do finału i zajęłam 3 miejsce. Super zabawa, świetny klimat, mnóstwo znajomych i dobry przepał przed maratonem w Chełmie :)
Kategoria 30-50km, wyścig


Dane wyjazdu:
47.00 km 0.00 km teren
02:17 h 20.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:174 ( 87%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

22.06.2012

Piątek, 22 czerwca 2012 | Komentarze 3

Lekki terenik. Nosz kuuurdeeee. Coś mi chrupie w kolanie... ;/. Nie chcę znowu noooo. A to wszystko po Dysie, buuu :(.
A tak poza tym to ok, jak zawsze po przejściu z asfaltu w teren. Jako, że nie ma czasu na docieranie nowych klocków hamulcowych, włożyłam więc stare, które były w całkiem dobrym stanie, wyregulowałam na nowo hamulec (zgodnie z obszerną online instrukcją Gella1) i proszę... tarcza 180mm ledwo-słyszalnie już tylko gdzieś tam się otrze, a poza tym jest dobrze i hamulec nie piszczy jak zarzynany prosiak ;). Po niedzieli rozbiorę to jeszcze raz, ładnie wyczyszczę i zrobię tak że będzie idealnie i nie będzie już na co zrzucać winy że powoli się jedzie hehe
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
46.00 km 0.00 km teren
01:44 h 26.54 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

20.06.2012

Środa, 20 czerwca 2012 | Komentarze 2

Górka z pętelką w Dysie x 8. Jeszcze porządnie się nie rozkręciłam a dojechał Ifson i resztę pokręciliśmy już razem gadając o lubelskim światku kolarskim ;). Jest progres. Zeszłam z przełożeniem o 3 zębatki a pod koniec górki pociągnęłam kilka rundek ośka-blat.
Później wpisze HRy bo nie chce mi się iść sprawdzać..
Kategoria 30-50km, kameralnie


Dane wyjazdu:
96.00 km 0.00 km teren
03:29 h 27.56 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:168 ( 84%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

19.06.2012

Wtorek, 19 czerwca 2012 | Komentarze 1

Na poczatku miało być spokojnie po płaskim, ale coś mi się poodmieniało i pogoniłam na Krzczonów, Bychawe itp i tam zrobiłam "spokojnie". Nuda, jedyny ciekawszy akcent, to spotkanie "od przodu" Marcina Przełajki z jakąś niewiastą i w tym samym czasie "od tyłu": grupki eLKaKaGie. Wystrachałam się z lekka ;p. To tyle ciekawostek. No i okolice Krzczonowa, piękny asfalt, lasek, pagórki.. szkoda że tak szybko się kończą. I już więcej nie jadę przez Skrzynice. Szkoda kółek ;). Ogólnie przyzwoita jazda
Kategoria 70-100km, samotnie


Dane wyjazdu:
74.00 km 57.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:198 (100%)
HR avg:168 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

17.06.2012 Mazowia Lublin

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 | Komentarze 7

Lubelska Mazowia. Dystans MEGA.

Sektor 11. Zanim start doszedł do tego miejsca to już z 10 razy zapomniałam o rozgrzewce ;). Ciągle byłam zestresowana, bo wiedziałam, że jak nie pojadę mocno na początku, na asfalcie, to będzie trudno w lesie na błocie. Niestety start miałam słaby. A w lesie... Zaskoczenia nie było. Szaaał. Jedni szybko, drudzy powoli. Na początku próbowałam bokiem po krzakach, ale tam najwięcej ludzi schodziło, więc zaczęłam jechać później prosto po kałużach. Ktoś stojący z bok krzyknął coś, że został ochlapany ;). Jedna dziewczyna próbując przejechać bokiem po wąskiej skarpie, zsunęła się i przewracając się bokiem w środek kałuży o włos by na mnie nie wleciała. Milimetry... Dużo ludzi wyprzedziłam w tym lesie, nie wiem jakim cudem, bo dzień wcześniej wydawało mi się, że tam to nic nie da się zrobić ;). Za lasem dogoniłam grupkę której trzymałam się z 5-7 km.

Aaaaaa no i hicior. Bukłaka sobie sprawiłam. Pięknie pięknie, tylko przez 15 pierwszych km nie mogłam go uruchomić!!! Wpadłam w lekką panikę. Miałam też mały bidon, więc jeszcze nie było źle, ale wystraszyłam się że będę musiała skręcić na FIT ;/;/. Ostatecznie, wymyśliłam (!!!), że jak pochylę głowę jak byk do ataku, to z bukłaka leci IZOOOO!! Huuuurrra!! boże jak ja się cieszyłam :D. I tak jak byk w ataku sobie popijałam całą drogę hehe.

Dalej, czyli nie w lesie było nudno i płasko. I na tym płaskim ja tracę. Pod Osową zaczęły się leciutkie pagórki i tam powyprzedzałam trochę ludzi. Nie było z kim jechać od połowy dystansu, bo 2 ziomków z którymi się trochę wiozłam pojechało złą drogą i nie słyszeli jak za nimi wołam że był zakręt ;). Cóż.. do 48 km jechałam na 80% z uwagi na kontuzję kolana i strach przed skurczami. Później na maks. A jeszcze gdzieś po 20 km przewiozłam się na asfalcie za strasznie szybko pędzącym XTCUserem ;).

Podsumowując, nie było źle jak na pierwszy raz w tym roku i po 2.5 miesięcznej przerwie.
1 msce w sektorze wśród kobiet, 7/36 w kat, awans do 7 sektora. Zły start, bo międzyczasy miałam najlepsze pod koniec i były zbliżone do Izy Pazyny. A ogólnie fajnie z tym błotem nawet, a reszta monotonna dosyć i jednak płaska. Wzniesienia jak były to takie długawe, że nawet się ich bardzo nie czuło.
Dystans z maratonu plus dojazd plus rozgrzewka

Bida z nyndzom ;)


niedzielne nogi.. Po wstępnym przetarciu już jako takie..
Kategoria 70-100km, wyścig


Dane wyjazdu:
51.00 km 38.00 km teren
02:25 h 21.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

16.06.2012

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 | Komentarze 0

Męczący dzień. Latanie z tarczówką po serwisach. Irytuje mnie to ocieranie. Rozkręciłam, wyczyściłam, tysiąc razy poustawiałam i wciąż ociera, a ja wpadam w panikę że będzie mnie hamowało na maratonach :D. Jakieś zakupy jeszcze i nad zalew. Przejechałam się trasą fit i z powrotem nad zalew zarejsetrowac się i pobrać graty na maraton.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
42.00 km 0.00 km teren
01:29 h 28.31 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 94%)
HR avg:153 ( 77%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

13.06.2012

Środa, 13 czerwca 2012 | Komentarze 13

Lukę między-deszczową znalazłam dopiero o 19:00. Byłam akurat po drzemce, także jakoś dziwnie zamuloną nogę na początku miałam ;). Pokręciłam po ścieżce rowerowej wzdłuż zalewu. Nie było rowerzystów, rolkarzy, dzieci ani piesków. Później dało radę obskoczyć jeszcze jakieś wioski koło Prawiednik. Powrót już przy szarówce. Coś mnie w udzie zaczęło ciągnąć.
Itw: 8 x(5+5)
Kategoria 30-50km


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin