Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

22.01.2014

Poniedziałek, 3 lutego 2014 | Komentarze 0

Siatkówka na Czubach
Kategoria RL, siatkówka


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

20.01.2014

Niedziela, 2 lutego 2014 | Komentarze 0

Hala z lkkg. Tradycyjnie zasuwanie, chociaż jakby nieco lżej niż w czwartki. Na koniec koszykówka. W końcu zaczynam łapac o co chodzi w tej grze. Inna sprawa że ciężko pozbyć się siatkówkowego kroku przy rzucie piłki do kosza :D.


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:30 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

19.01.2014

Niedziela, 2 lutego 2014 | Komentarze 0

1. Trenażer: To samo co dzień wczesniej tylko 10 minut dłużej. Ciężko było. Później drzemka
2. Wieczorna siatkówka na UP
Kategoria siatkówka


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:20 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

18.01.2014

Niedziela, 2 lutego 2014 | Komentarze 0

Weekendowe zatruwanie życia sąsiadom czyli trenażer. Obejrzałam skoki, jakiś kabaret. nie miałam napisanego planu więc zbudowałam sobie sama piękny tlenowy wykres z dwoma głównymi pagórami ;)


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

17.01.2014

Niedziela, 2 lutego 2014 | Komentarze 0

Siatkówka na UP
Kategoria siatkówka


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

16.01.2014

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 0

Klubowa hala. Rekordowa frekwencja. Sojer zrobił niezłe katowanie interwałami. Masa skoków, przysiadów, pompek, skakanek, skrzynie, czegoś a'la tempówki, wszystko to w różnych wariantach i do porzygu. Na koniec koszykówka. Nie nadążałam z wycieraniem potu. Bardzo dobry trening. Byłam całkiem zadowolona... ale dopiero w domu jak siadłam w fotelu :D


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
02:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

15.01.2014

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 0

Siatka na Czubach. Pierwsza połowa ok, druga bez szału, radości to z niej nie miałam.
Kategoria RL, siatkówka


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:00 h km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

14.01.2014

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 1

Siłownia. Ostro przysiadłam się do maszyn, aż na koniec coś mnie niefajnie zakuło pod kolanem. A tak to ogólnie miło zobaczyć i pogadać z ludźmi :)
Kategoria lkkg, siłownia


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
01:10 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

12.01.2013

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 1

Trenażer. Walczę z moją smutną motywacją. Szczytem tych walk było dzisiejsze pond godzinne kręcenie na trenażerze. Po raz pierwszy w tym sezonie. Obejrzałam skoki w tv, zrobiłam interwałowy tlenik, zgrzałam się jak prosiak na rożnie i jakoś minęło.. Oby jak najmniej takich akcji.


Dane wyjazdu:
55.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

11.01.2014

Piątek, 17 stycznia 2014 | Komentarze 1

Wyciągnęłam szoskę! Popędziłam sobie przez Motycz i Palikije do Bełżyc. Wiatr ostro zasuwał w twarz. Tuż za Lipniakiem dopadły mnie czarne myśli jaka to bidna forma, że w tym roku będzie masakra, że mam mega zaległości, żeby sobie dać z tym spokój itp. W międzyczasie liczyłam też, że spotkam ustawkę z RL, ale coś się opóźniali i ostatecznie do Bełżyc dojechałam sama. Także nawrotka na Lublin i.... aż do Lublina non stop powyżej 30km/h w średnim tleniku :D. Co za odmiana. Sezon będzie mój! Taka frajda, jak ja lubię szosę,  wow, jak szybko bardzo, gładki asfalt taki woow. No cóż. Wychodzi na to że trzeba trenować.. głowę :). A przy okazji: raptem 55 km a dwie niemiłe akcje z samochodami. Jedna kiedy w Bełżycach baba wyskoczyła w drogi podporządkowanej. Widziała mnie z daleka ale była pewna że się wyrobi. Gdybym nie hamowała to by się nie wyrobiła. A druga akcja miała miejsce z mijającymi zepsutego fiata autami, które za nic sobie miały to że jadę z naprzeciwka i nie powinny mijać, bo by się nie zmieściły. Zmieściły się, ale musiałam zjechać na pobocze. Oczywiście pozbawione wyobraźni młoty nie zdawały sobie sprawy że mój zjazd na pobocze SZOSĄ wcale nie musiał być dla nich taki komfortowy. Dla mnie tym bardziej. No ale.. dziwię się i denerwuję jakbym conajmniej 4 miesiące nie jeździła szosą :D
Kategoria 50-70km


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin