Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

50-70km

Dystans całkowity:6942.30 km (w terenie 857.00 km; 12.34%)
Czas w ruchu:176:08
Średnia prędkość:24.27 km/h
Maksymalna prędkość:52.18 km/h
Suma podjazdów:3639 m
Maks. tętno maksymalne:198 (100 %)
Maks. tętno średnie:189 (95 %)
Suma kalorii:8457 kcal
Liczba aktywności:120
Średnio na aktywność:58.34 km i 2h 24m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
54.40 km 0.00 km teren
01:45 h 31.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:188 ( 94%)
HR avg:155 ( 78%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

05.07.2012

Czwartek, 5 lipca 2012 | Komentarze 5

Miałam pojechać jakoś szybko, ale nie potrafiłam się zmusić, więc jakaś interwałowa jazda wyszła ;).
Takie tam 6 x (10 min.+ 5 min.)
Kilka razy mijałam seledynową szosę z takąż samą seledynową owijką. Chyba też robił sobie coś mieszanego, tylko nie w tej fazie co ja :D. A na Lukojlu Truskawkę przyłapałam z kolegą ;)
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
57.50 km 0.00 km teren
01:58 h 29.24 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:186 ( 93%)
HR avg:142 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

03.07.2012

Wtorek, 3 lipca 2012 | Komentarze 3

W niemiłosierny skwar wypełzłam z domu po to żeby lajtowo pokręcić z Ifsonem i Wektorem. Żeby było trochę inaczej niż wczoraj, to porobiłam 30 sek przyspieszenia x 5 a później jeszcze 60 sek x 5. A na koniec jakieś zabawy w ucieczki, a raczej w większości przypadków próby, bo Ifsona ciężko było zaskoczyć. Oczy ma młody dookoła głowy :D
Kategoria 50-70km, kameralnie, RL


Dane wyjazdu:
71.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:198 (100%)
HR avg:169 ( 85%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

24.06.2012 Maraton Kresowy Chełm

Niedziela, 24 czerwca 2012 | Komentarze 7

Ekkhmmm no więc Maraton Kresowy w Chełmie, a więc tradycyjnie źle przespana noc (3 godziny ;/;/) Rozważałam start na 30 km bo strasznie obawiałam się tego niedospania. Swoją drogą kiedy ja skończę z tym spalaniem?! Koniec końców, chęć pościgania się z dziewczynami z OBSTa powoduje że wpisuję się na 60 km. Ogólnie bardzo dużo ludzi z Lublina, mnóstwo znajomych twarzy. Fajnie, fajnie.. Start honorowy przez cały Chełm z prędkością ~30km/h hahaha, osobliwe to było... No i maraton. Całkiem zgrabnie mi się pędziło. Dobrze wystartowałam więc minęłam tylko kilka dziewczyn a większość została z tyłu na starcie. Już na pierwszym podjeździe łyknęłam też Anię Kędrę, niestety później wpadłam w hałdę piachu i mnie wyprzedziła. Ostro sie zagięłam i dość szybko ponownie ją wyprzedziłam. Dłuuugo nie widziałam żadnej dziewczyny na trasie, aż tu nagle na 20-którymś km wyprzedza mnie Olka. Myślę sobie, że miała defekt i próbuję ją gonić. Później okazuje się że jechała krótszy dystans hehe. Na drugim okrążeniu ktoś mi krzyknął że jestem trzecia i mam 3 minuty straty do drugiej. Więc znowu się zagięłam. Niestety dopadły mnie lekkie skurcze więc musiałam trochę odpuścić. I tak jechałam na pół gwizdka. Na 15 km przed metą oglądam się za kolegą, a 300 metrów za mną... Ania Kędra!! O Boże... ale poczułam moc! Wiedziałam że zyskam na podjazdach więc na max się spięłam no i faktycznie ją ładnie odstawiłam. Tętno to mi nie zeszło już do końca poniżej 185. Zignorowałam te skurcze, na podjazdach aż coś nawet gadałam do siebie :D. No i udało się. Ostatecznie 3 miejsce (znowu) ;D. Pierwsze miejsce jakaś Białorusinka a drugie jeszcze inna dziewczyna, której nie znam. Bardzo mi się trasa podobała. Maraton znowu świetnie zorganizowany.

2 kółka co daje przyjemne przewyższenie ~1000m
Kategoria 50-70km, wyścig


Dane wyjazdu:
51.00 km 38.00 km teren
02:25 h 21.10 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju

16.06.2012

Poniedziałek, 18 czerwca 2012 | Komentarze 0

Męczący dzień. Latanie z tarczówką po serwisach. Irytuje mnie to ocieranie. Rozkręciłam, wyczyściłam, tysiąc razy poustawiałam i wciąż ociera, a ja wpadam w panikę że będzie mnie hamowało na maratonach :D. Jakieś zakupy jeszcze i nad zalew. Przejechałam się trasą fit i z powrotem nad zalew zarejsetrowac się i pobrać graty na maraton.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
58.00 km 0.00 km teren
02:04 h 28.06 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

12.06.2012

Wtorek, 12 czerwca 2012 | Komentarze 5

Znowu mało spałam, ale w sumie do spokojnej jazdy się nadawałam ;). Poleciałam nieszczęsną Janowską i Krężnicą, przez Strzeszkowice, Babin, Zosin, obok Bełżyc, Palikije Motycz i do Lublina. Przetestowałam nowy sposób odpowiadania kierowcom na ich klaksony gdy nie mogą mnie minąć. Na dwa przypadki posłałam panom 2 buziaki i w dwóch przypadkach odnotowałam wyszczerzone z radości gęby :D. A Paniom będę machać :D. I im spadnie ciśnienie i ja mam fun ;p
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
70.00 km 0.00 km teren
02:38 h 26.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 80%)
HR avg:139 ( 70%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

30.05.2012

Środa, 30 maja 2012 | Komentarze 4

Miałam zamiar powtórzyć trasę przez Strzeszkowice, Motycz itp. Rozwala mnie jazda tym gładkim asfaltem przy zachodzacym słońcu heh.. No ale... tuż za Krężnicą zaczęło tak dawać wiatrem po twarzy, że w Bełżycach zrezygnowałam i nawróciłam na Strzyżewice. Wiatr jakby w plecki, ale za to asfalt jak pączkujące drożdże. W Strzyżewicach, jakiś mejdej zwolnił i czekał aż w końcu dojechałam, ale że konsekwentnie postanowiłam się trzymać swojego kręcenia, to ostatecznie sama wróciłam do Lublina. Aaaa no i żeby nie było: powrót jakimś dziwnym cudem też pod wiatr ;p. Na ścieżce rowerowej tel od kumpla z pracy z megaaaa rewelacyjną wiadomością! Myślałam, że z radości jeszcze drugą pętlę polecę, ale ciemnawo zaczynało się robić :D
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
56.00 km 0.00 km teren
02:08 h 26.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:151 ( 76%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

28.05.2012

Poniedziałek, 28 maja 2012 | Komentarze 2

Samotnie. Bardzo równo i bardzo spokojnie. Dzisiaj z nudów pilnowałam pulsaka jak nigdy. Idealna temperatura, leciutki wiaterek, zachodzące słońce, ogólnie super. Janowska, Strzeszkowice, Radawczyk, Babin, Zosin, Palikije, Motycz, Lublin
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
61.00 km 0.00 km teren
02:00 h 30.50 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:189 ( 95%)
HR avg:141 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

27.05.2012

Niedziela, 27 maja 2012 | Komentarze 0

Bychawa. Na początku myślałam, że wzięłam Czarka siłowniany pulsometr i swój pasek i że coś nie za dobrze to razem działa, bo jakoś mega wysoko... A później się na chwile zatrzymałam i zobaczyłam że jest to pc15 czyli mój... :(. Coraz gorzej. Na koniec lekko zaczęło pobolewać kolano, więc zwolniłam. Popatrzyłam też chwilkę na skandię i stwierdziłam, że jadą szybciej niż ja na szosie, a za tym poszły kolejne konkluzje i tak sobie doczłapałam do domu ;).
hr avg z całości więc nie oddaje masakry o której piszę powyżej.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
53.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:192 ( 96%)
HR avg:159 ( 80%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

09.05.2012

Środa, 9 maja 2012 | Komentarze 5

Kółka z podjazdem w Dysie. Ja, Żwirek i Kermit, a w środku dojechał jeszcze Mikołaj. Rześkie powietrze, do tego byłam w końcu w miarę wyspana, no i miałam 2 dni przerwy więc całkiem przyzwoicie mi dzisiaj szło. Przy 5 podjeździe zaczęło mnie leciutko kłuć w kolanie, ewidentnie przeciążeniowo, więc na chwilkę się zatrzymałam na górze, rozmasowałam, a że chłopaki kręcili po 8 kółek to i ja pojechałam jeszcze dwa i już nie bolało. Łącznie 7 i teraz na nic już nie mam siły oprócz leżenia na kanapie z laptopem w ręku :). Aaa no i licznika nie zresetowałam.
Kategoria 50-70km, kameralnie


Dane wyjazdu:
62.00 km 0.00 km teren
02:25 h 25.66 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:147 ( 74%)
HR avg:189 ( 95%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

06.05.2012

Niedziela, 6 maja 2012 | Komentarze 2

Pagórki i przyspieszenia. W Bychawie stwierdziłam, że jakiekolwiek szarpanie po 7 godzinach snu (na dwie doby) a do tego pod wiatr, to najgłupszy pomysł na jaki mogłam wpaść. Także z Bychawy total lajt.
Kategoria 50-70km, samotnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin