Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Marzec21 - 1
- 2014, Luty14 - 0
- 2014, Styczeń12 - 3
- 2013, Grudzień26 - 15
- 2013, Listopad15 - 24
- 2013, Październik19 - 23
- 2013, Wrzesień17 - 22
- 2013, Sierpień27 - 7
- 2013, Lipiec11 - 0
- 2013, Czerwiec20 - 13
- 2013, Maj22 - 9
- 2013, Kwiecień23 - 0
- 2013, Marzec28 - 2
- 2013, Luty14 - 6
- 2013, Styczeń14 - 25
- 2012, Grudzień12 - 36
- 2012, Listopad9 - 13
- 2012, Październik2 - 14
- 2012, Wrzesień19 - 38
- 2012, Sierpień16 - 57
- 2012, Lipiec17 - 60
- 2012, Czerwiec19 - 75
- 2012, Maj12 - 77
- 2012, Kwiecień15 - 93
- 2012, Marzec11 - 31
- 2012, Luty15 - 34
- 2012, Styczeń15 - 68
- 2011, Grudzień14 - 66
- 2011, Listopad11 - 94
- 2011, Październik10 - 75
- 2011, Wrzesień23 - 104
- 2011, Sierpień23 - 84
- 2011, Lipiec18 - 44
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec3 - 0
Dane wyjazdu:
36.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:116 ( 57%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju
01.06.2013
Sobota, 1 czerwca 2013 | Komentarze 0
Kolejny raz pada gdy chcę wjechać w teren ;). Na początek zrezygnowaliśmy z GC. Pojechaliśmy do Starego Gaju i też sobie odpuściliśmy. W drodze do Dąbrowy dopadła nas ulewa. Chłopaki przytulili się do jakiegoś rachitycznego drzewka a my z Olą i Agatą pokręciłyśmy chlupoczacymi butami nad zalew. Żeby nie było, spróbowałyśmy nawet zrobić jeden interwał, co w strugach deszczu było nie lada doznaniem ;). Na koniec postanowiliśmy z Damianem wjechać nowe, kręte schody w wąwozie. Już byłam na samej górze, już się cieszyłam podjeżdżając ostatni łatwy odcinek gdy uślizgnęło mi się kółko i pacnęłam na schodki ;). Zjeżdżając, postawiłam na nogi całe osiedle, hamulcami piszczącymi jak stado zarzynanych prosiaków. Kategoria 30-50km, lkkg, z babeczkami
Dane wyjazdu:
28.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:135 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls
31.05.2013
Sobota, 1 czerwca 2013 | Komentarze 0
Z Wieteską nad zalew i z powrotem.Dane wyjazdu:
66.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:149 ( 73%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls
30.05.2013
Czwartek, 30 maja 2013 | Komentarze 0
Mocniejsza jazda. Z Litwy do Konopnicy. Tam zrobiłam swoje a przy okazji załapałam się na 4 procesje, w tym na jednej stałam nawet 10 minut czekając aż strażacy mnie puszczą :D. Ogólnie jazda wyszła mi źle. Miało być z finezją i w trupa, a nie mogłam się wkręcić wysoko. Całość utrudniał silny wiatr. Dzisiaj nawet kawa-siekiera nie pomogła.Dane wyjazdu:
67.00 km
0.00 km teren
02:37 h
25.61 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:135 ( 66%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls
30.05.2013
Czwartek, 30 maja 2013 | Komentarze 0
Z Agatą, Ifsonem i Pawłem do Bychawy. Chłopaki próbowali coś szybciej jechać ale nie udało im się zmusić nas do większej niż planowana aktywności. Postoje były w oficjalnym planie więc zaliczyliśmy też krótkie bajabongo w środku trasy :) Kategoria 50-70km, lkkg, z babeczkami
Dane wyjazdu:
51.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:183 ( 90%)
HR avg:138 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite
28.05.2013
Wtorek, 28 maja 2013 | Komentarze 0
Z Agatą pojechałyśmy zrobić pagórki w Dysie. Tyle gadałyśmy, że aż się pomyliłyśmy w liczeniu i wyszło 11. Odprowadziłam Agate i oczywiście znowu gadałyśmy i zanim się ogarnęłam to zrobiło się prawie ciemno i jeszcze zaczął padać deszcz. Na Zana po drugiej stronie jezdni jakiś gostek popisywał się ładną stójką i coś tam nawet z nią jeszcze robił. Zaczęłam się szczerzyć licząc na to, że zaraz będę świadkiem spektakularnej gleby. Zapaliło się zielone, gleby nie było, ale podjechałam, paczę a to trenejro w deszczu trening sobie robi ;) Kategoria 50-70km, z babeczkami
Dane wyjazdu:
31.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:140 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju
26.05.2013
Wtorek, 28 maja 2013 | Komentarze 0
Rozjazd. Zbieraliśmy się z Pawłem pół dnia, ale jak tylko przestało padać wyskoczyliśmy z zamiarem wypicia kawy na Leśnicy. Jednak na szczycie zamiast kulturalnie siąść i coś zamówić pocięliśmy na jakąś łąkę gdzie pykałam zdjęcia, no a później już nie było czasu na kawę ;/. Mięciutko pojeżdżone ale w planach i tak miałam rozjazd tego "rozjazdu"Dane wyjazdu:
28.00 km
28.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:183 ( 90%)
HR avg:171 ( 84%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju
25.05.2013 Cyklokarpaty, Kluszkowce
Wtorek, 28 maja 2013 | Komentarze 5
Najtrudniejszy maraton jaki jechałam. Typowo górski. Niemal cały w deszczu. Bardzo długie podjazdy, zjazdy po kamieniach i strumykach. Nigdy nie jechałam w takim błocie. O dziwo rubeny trzymały się podłoża jak wariaty i dość szybko sie oczyszczały! Martwiło mnie tętno. Było niskie i nie chciało wchodzić >180. Dodatkowo dosyć twardo jechałam. Nie wiem czy powinnam to tłumaczyć niską temperaturą i deszczem wyziębiającym mięśnie czy raczej coś z motywacją.. Chyba po raz pierwszy w życiu wyprzedzałam ludzi na zjeździe w terenie. Szli a ja jakoś tam nawet zjeżdżałam. 1 mcse w kat, 1 msce open kobiet, 20 msce w open z facetamiDane wyjazdu:
37.00 km
0.00 km teren
01:20 h
27.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:144 ( 71%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls
23.05.2013
Czwartek, 23 maja 2013 | Komentarze 0
Coś było nie tak. Już rano wstałam z jakimiś gąbczastymi mięśniami. Nawet po schodach w pracy wbiegałam słabiej. No ale kilka tempówek wieczorem śmignęłam. Na początku było fajnie bo z wiatrem a później pod dosyć silny wiatr i rozkręcałam jakbym była jakimś kombajnem :/.A po powrocie szybka przesiadka i krótki test nowych opon Rubena Stylla Racing Pro CRX Light 2.25. Szczerze mówiąc miałam nie iść, bo pomyślałam ze na zmęczeniu moja ocena nie będzie obiektywna, ale poszłam i... niespodzianka. Szersze i bogatsze w bieżnik niż poprzednie race kingi 2.0 a toczyły się zaskakująco lekko. Nie warczały jak Ra Ra czy Noby Nic. Miałam wrażenie że rower jest lżejszy, chociaż nie był :D. Pojeździłam po wąwozie, schodkach, krawężnikach, zrobiłam ze 2 bardziej strome podjazdy po wilgotnej trawie no i git. Zero poślizgu, trzymały się jak wariaty - także na zjeździe z zakrętami. Mięciutka guma daje przyjemne poczucie komfortu przy najeżdżaniu na przeszkody :D. No i tyle co mogłam zrobić. Niestety wszystko to tylko na suchym i lekko wilgotnym podłożu. W zakręty na szutrze, piasek i błoto nie wjeżdżałam bo nie było czasu. Oponki są raczej na normalne warunki i raczej ubite nawierzchnie więc w Kluszkowcach (gdzie może padać) przejdą prawdziwy sprawdzian.. No ale.. myślę ze wszystko będzie lepsze niż starte na asfalcie, ślizgające się na wszystkim race kingi 2.0 :)
Dane wyjazdu:
0.00 km
0.00 km teren
01:20 h
0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:143 ( 70%)
HR avg:130 ( 64%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite
22.05.2013
Środa, 22 maja 2013 | Komentarze 0
No i co.. Była rozpusta to teraz trzeba naprawić jej skutki :). Także kuracja odmulająca. Do tego na trenażerze. Dobrze że w ostatniej chwili dowiedziałam się że tylko 1h 20min a nie jak miało być na początku 2 30 :) Kategoria samotnie
Dane wyjazdu:
45.00 km
0.00 km teren
02:42 h
16.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg:149 ( 73%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Kju
