Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi czarniatko z miasteczka Lublin. Mam przejechane 21116.45 kilometrów w tym 3627.17 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.45 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy czarniatko.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

samotnie

Dystans całkowity:8299.03 km (w terenie 957.17 km; 11.53%)
Czas w ruchu:287:08
Średnia prędkość:24.44 km/h
Maksymalna prędkość:51.00 km/h
Suma podjazdów:3773 m
Maks. tętno maksymalne:196 (100 %)
Maks. tętno średnie:189 (95 %)
Suma kalorii:10096 kcal
Liczba aktywności:199
Średnio na aktywność:45.35 km i 1h 49m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
44.50 km 6.00 km teren
02:00 h 22.25 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:161 ( 81%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

18.02.2012

Sobota, 18 lutego 2012 | Komentarze 2

Troszkę po wąwozie i ścieżce, ale że chodziło sporawo ludzi, zebranych w duże "kupki" i ciężko było pomieścić się nam wszystkim na zasypanej ścieżce, to wyskoczyłam na Janowską i pojechałam asfalcikiem w kierunku Strzeszkowic. Po drodze minęłam grupkę z lkkg, a koło Radawczyka spotkałam nawet dwie szosy. Niewiele później nawróciłam, i z wiatrem w plecy wróciłam do domu. Muszę zamontować w końcu te błotniki, bo się zima skończy ;)
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
34.00 km 0.00 km teren
01:15 h 27.20 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:145 ( 73%)
HR avg:133 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

14.02.2012

Środa, 15 lutego 2012 | Komentarze 0

Kręcenie trochę przed a resztę po siłowni, na nieswoim, niewygodnym, stacjonarnym sprzęcie ;)
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
28.00 km 0.00 km teren
01:00 h 28.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:151 ( 76%)
HR avg:130 ( 65%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

06.02.2012

Wtorek, 7 lutego 2012 | Komentarze 2

A na trenażerku sobie popykałam godzinkę. Tradycyjnie po 30 minutach nie wytrzymałam i zaczęłam się bawić telefonem ;). W końcu tez przydały się Cz. gazety komputerowe... Można nimi świetnie wyregulować wysokość przedniego kółka ;)
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
20.00 km 15.00 km teren
01:30 h 13.33 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-9.0
HR max:171 ( 86%)
HR avg:133 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

07.02.2012

Wtorek, 7 lutego 2012 | Komentarze 7

Tęskniłam za rowerem ;). W SG było bardzo ślisko, do tego lidlowe jesienne rękawiczki przestały dawać radę ;). Jedna gleba i przejazd na tyłku po lodzie po wjechaniu w koleinę, sporo biegaczy, spacerowiczów i piesków. Aaaa no i Ifson którego spotkałam gdy akurat opuszczał SG ;). Miałam objechać zalew ale pod koniec przestałam czuć końcówki palców u rąk.
Kategoria <30km, samotnie


Dane wyjazdu:
28.00 km 0.00 km teren
01:00 h 28.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max:152 ( 77%)
HR avg:133 ( 67%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Elite

03.02.2012

Piątek, 3 lutego 2012 | Komentarze 5

Godzina i ani minuty dłużej! Przy okazji poprawiłam hamulce. Nie mogłam też dłużej patrzeć na zeszłoroczny, nadmiarowy smar, który wyłapywał cały domowy kurz i wraz z łańcuchem zamieniał się powoli w szaro-burą kupę.. Także, na koniec zapakowałam jeszcze Szo pod prysznic ;). Szo czysta, łazienka brudna, wszędzie smar... I moje odkrycie: CIF jest genialnym usuwaczem smaru, także z roweru, a z owijki to już w ogóle mega! Smar schodzi szybciej niż przy pomocy środków rowerowych, a przy tym wszystko pachnie cytrynką ;)
Kategoria samotnie, <30km


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-10.0
HR max:175 ( 88%)
HR avg:162 ( 82%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

31.01.2012 Bieganie

Wtorek, 31 stycznia 2012 | Komentarze 3

Samotnie, ze słuchafonami w uszach. Względnie spokojnie. Ślizgawka na chodnikach :)
T: 1h 10 min
Dst: 10.04 km
Kategoria bieganie, samotnie


Dane wyjazdu:
38.00 km 23.00 km teren
02:10 h 17.54 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:-1.0
HR max:172 ( 87%)
HR avg:134 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

14.01.2011

Sobota, 14 stycznia 2012 | Komentarze 3

Plan porannego turlania w lesie przez 2 h prawie wypalił. Prawie, bo było nawet ponad 2h i nawet rano, ale w lesie wytrzymałam tylko 45 minut. Błoto a do tego wypatroszone ścieżki jakby stado dzików imprezowało na nich całą noc. Puls szalał, muzyka skocznie pogrywała, tylko ja toczyłam się jak czołg... Pojechałam więc sobie terenem do Krężnicy i przez Nowiny i ścieżką wróciłam do domu. W drodze powrotnej całkiem przyjemnie i cały czas po śniegu tylko na koniec złapał mnie jakiś tajfun
Kategoria 30-50km, samotnie


Dane wyjazdu:
39.00 km 0.00 km teren
01:50 h 21.27 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max:159 ( 80%)
HR avg:135 ( 68%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

12.01.2012

Czwartek, 12 stycznia 2012 | Komentarze 5

Popołudnie z cyklu: przygody w sklepach rowerowych. Najpierw Inżynieria. Dogadałam się na zamianę mostka na krótszy bez dopłacania, więc będzie okazja wyjąć znowu szoskę ;p. Później odwiedziłam Wigilijną, gdzie natknęłam się na Michała z Elpisu. Gadamy gadamy a tu zza ściany słyszę uradowany głos jakiejś babci „oo i nawet mama Michała przyszła..” Babcia wychodzi mierzy mnie wzrokiem i mówi „a jaka młoda!”… Na koniec do Toro. Stoję i mierzę orzechy, a nagle pada małe pytanie-zagadka od sprzedawcy „A o czymś takim jak LKKG pani słyszała?” Prawidłową odpowiedź wyraźnie ukontentowany Pan, nagradza zniżkami: na kask 60 zł, a na okulary 15%. Ostatecznie zdecydowałam się tylko na google, ale że kartą nie mogłam płacić to Pan powiedział żebym kasę przyniosła… przy okazji… Wyszłam zszokowana.. Później szybko dosiadłam Rokiego, zawiozłam kaskę do Toro i pognałam nad zalew, Nowiny i Krężnicę. Co tam się nie działo.. Wiatr był taki, że rzucało rowerem po całej ścieżce. W jedną stronę non stop 15-18km/h (w życiu pod taki wiatr nie jechałam), za to w drugą nie schodziło poniżej 30. Na koniec myjka na Porębie i wywroteczka po zjeździe ze schodków, gdzie to próbowałam ciasno wejść w zakręt. Za ciasno najwidoczniej.


Dane wyjazdu:
63.00 km 0.00 km teren
02:37 h 24.08 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max:172 ( 87%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Bulls

07.01.2011

Sobota, 7 stycznia 2012 | Komentarze 10

Zabrałam sobie Szo na spacer. Spacer do Bychawy. Początkowo miałam mieszane uczucia, bo mijałam miejscami oblodzone odcinki jezdni, ale po wyjeździe z Cienistej i z lasu na Osmolickiej, po lodzie śladu już nie było. W jedną stronę pomęczyłam się z wiatrem, za to po nawrocie na Lublin pięknie dmuchało w plecy. Przy zalewie poturlałam się kawałek z ludziskami z Radia Lublin, a pod koniec na ścieżce minęłam Michała B. też „spacerującego” tylko że z nową ukochaną ;). Przez całą drogę miałam słońce i mogę śmiało powiedzieć, że tego mi trzeba było. Przyjemna odmiana, a ta szosa chodziła za mną już od kilku tyg.
Kategoria 50-70km, samotnie


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
00:56 h 0.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

06.12.2012 Bieganie

Piątek, 6 stycznia 2012 | Komentarze 13

Niestety. Godzina lekkiego biegania, żadnych kostek, ścieżek rowerowych, żadnych asfaltów. Same trawniki, miękkie ścieżki, w tym kretowiska i psie kupy, a pod koniec i tak kolano zaczęło boleć ;/. Zostaje mi już tylko kilka opcji: marszobiegi, biegi ze lekkimi ściągaczami na kolanach albo skrócenie biegania o kolejne minuty.
13 lat taekwondo rozpoczętego w wieku 8 lat (za wcześnie!), w tym mnóstwo skoków i obrotów na ugiętej, jednej nodze, biegi z obciążnikami na kostkach i inne bajery, to wszystko teraz wychodzi. Chyba powinnam udać się z tym do jakiegoś konowała, ale niestety boję się że będzie to właśnie KONOWAŁ pełną gębą, który zabroni mi grać w siatkę, jeździć na rowerze i w ogóle ruszać się i to będzie dopiero dramatic ;/
Tymczasem zaaplikowałam kolanom rozgrzewającą maść, zapakowałam je w ciepłe opaski uciskowe no i kontynuuję gnicie na kanapie...
Ogólnie beznadziejny dzień, wszystko mi lata koło nosa, na nic nie mam ochoty.

Kategoria <30km, bieganie, samotnie


Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin